Redaktor naczelny PAP: Ustaliliśmy źródło wycieku danych
Red. naczelny PAP wydał oświadczenie po 4 czterech dniach od cyberataku: "Wyciągnęliśmy wnioski z analiz. Ustaliliśmy źródło wycieku danych"

"Wykonujemy ich zalecenia w obszarze cyberbezpieczeństwa, a ponadto pracujemy we własnym zakresie nad udoskonaleniem zabezpieczeń przed ewentualnymi innymi działaniami tego typu".
Po czterech dniach od ataku na serwis depesz Polskiej Agencji Prasowej, redaktor naczelny Wojciech Tumidalski wydał oświadczenie. „W Redakcji PAP powstał zespół roboczy, który dokonuje przeglądu i aktualizacji procedur dla redaktorów i dziennikarzy na wypadek sytuacji kryzysowych takich jak piątkowy atak hakerski na serwis PAP” - czytamy w oficjalnym komunikacie.
Według zapowiedzi redaktora naczelnego PAP Wojciecha Tumidalskiego Agencja „podda się profesjonalnemu audytowi cyberbezpieczeństwa i zastosuje się do jego ewentualnych rekomendacji”.
Dotychczasowe ustalenia Biura Techniki PAP potwierdzają, że doszło do ataku hakerskiego na serwis PAP. Wyciągnęliśmy wnioski z tych analiz. Ustaliliśmy źródło wycieku danych, które posłużyły do opublikowania dwóch depesz z fałszywymi informacjami. Depesze zostały niezwłocznie anulowane, a dane zabezpieczone
— twierdzi Tumidalski.
Służby w PAP
Redaktor naczelny PAP potwierdził słowa min. Krzysztofa Gawkowskiego, który ujawnił, że sprawą ataku na serwis depesz zajmuje się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przy współpracy z NASK.
Wykonujemy ich zalecenia w obszarze cyberbezpieczeństwa, a ponadto pracujemy we własnym zakresie nad udoskonaleniem zabezpieczeń przed ewentualnymi innymi działaniami tego typu
— napisał w oświadczeniu Wojciech Tumidalski, który wyraził wdzięczność „dziennikarzom oraz Biuru Techniki PAP za profesjonalizm i zaangażowanie w usuwaniu skutków ataku”.
koal/pap
