Współczesny człowiek w trakcie swojego życia kilkakrotnie zmienia nie tylko pracę, lecz także jej rodzaj. Wielokrotnie czytałem o tym w felietonach, a teraz przyszedł czas i na mnie
— takie zaskakujące wyznanie złożył właśnie ceniony publicysta katolicki Tomasz P. Terlikowski. Jak dodaje „to nie jest coming out”:
Nie zrywam z dziennikarstwem, nie zdecydowałem się (jak pewna znana dziennikarka) zostać stylistą ani tym bardziej nie przechodzę do PR. Pisanie mam we krwi i jeśli przez tydzień niczego nie napiszę, to mam nerwicę, trzęsą mi się ręce i warczę na wszystkich wokoło. W niczym nie zmienia to jednak faktu, że do moich dotychczasowych zajęć (pisanie, radio, telewizja) doszły nowe, zupełnie odmienne.
W artykule na łamach tygodnika „Do Rzeczy” Terlikowski opisuje jak przez przypadek (choć zaznacza, że przypadek to świecka nazwa Opatrzności Bożej) jedno z biur podróży zaprosiło go na wycieczkę do Japonii, gdzie niejako naturalnie, dzięki talentowi gawędziarza połączonego z dogłębną wiedzą, przejął rolę także przewodnika grupy. Zaproponowano mu więc stałą współpracę.
Tylko w tym roku byłem siedem razy z grupami w Ziemi Świętej (a w ubiegłym dwa razy w Japonii, raz w Libanie i raz w Ziemi Świętej), a w nadchodzących miesiącach czekają mnie jeszcze: Japonia, Rosja, Liban i oczywiście Ziemia Święta. Jednym słowem - dzieje się, i to sporo
— opowiada publicysta.
Jak dodaje, biuro podróży wciąż proponuje mu nowe kierunki.
We wrześniu czeka mnie pierwsza pielgrzymka do Rosji, gdzie opowiadać będę o męczennikach, ikonie i filozofii rosyjskiej, z której dawno temu się doktoryzowałem. A potem… Potem pewnie jeszcze Medjugorie, może Indie, na pewno Liban i Ziemia Święta. W każdym z tych miejsc z nową grupą pielgrzymów, którzy często są zaskoczeni, że ten straszny prawicowiec, wojujący katol opowiada dowcipy, żartuje, a przede wszystkim w ogóle nie mówi o polityce. Jednym słowem, staje się przewodnikiem, a przestaje być publicystą. To niesamowite przeżycie także dla mnie.
Tomasz Terlikowski podkreśla, że warto pielgrzymować także w epoce turystów, a z miejsc, które do tej pory odwiedził, najbardziej zachwycił go Liban.
wu-ka
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/445442-terlikowski-wyznaje-zmieniam-zawod-teraz-bede
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.