Kamil Durczok, były szef Faktów w TVN, nie ma powodów do radości. Kiedy już powrócił na antenę po aferze z mobbingowaniem i molestowaniem dziennikarek, jego program w Polsacie nie „grzeje” publiki tak jak zakładano. Z odcinka na odcinek spada oglądalność.
Kamil Durczok zniknął z telewizji po artykułach „Wprost”, w których pojawiły się oskarżenia o mobbing i molestowanie. Były szef „Faktów” odszedł z redakcji w trybie natychmiastowym. Po półtora roku przerwy Durczok wrócił do mediów. Na rodzinnym Śląsku uruchomił portal internetowy, ostatnio otrzymał nowy program w Polsat News „Brutalna prawda. Durczok ujawnia”.
Jego wyniki nie są jednak satysfakcjonujące. Średnia oglądalność trzech pierwszych odcinków produkcji wyniosła 274 tys. widzów - wynika z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl. Widownia audycji spada z odcinka na odcinek. Pierwszy z nich oglądało 349 tys. widzów, drugi - 255 tys., a trzeci - 217 tys.
Być może przyczyny takiego wyniku należy upatrywać w tym, że „Brutalna prawda. Durczok ujawnia” nie jest żadnym nowym formatem telewizyjnym. To kolejny program, w którym prowadzący rozmawia z politykami i to najczęściej tymi samymi, co we wszystkich komercyjnych stacjach. Nic dziwnego, że widza to już nuży, tym bardziej, że i prowadzący żadnym autorytetem nie jest…
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/314665-zle-wiadomosci-dla-durczoka-z-odcinka-na-odcinek-spada-mu-widownia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.