Karczemna awantura z udziałem matki Justyny Pochanke. Kobieta pogryzła sąsiada!

Fot. Youtube.com
Fot. Youtube.com

Karczemna awantura na jednym z warszawskich osiedli z udziałem matki Justyny Pochanke. Jak twierdzi „Super Express”, Renacie P. przeszkadzały dzieci grające w piłkę pod jej balkonem. Doszło do wyzwisk i przepychanek, w której wziął również udział ojciec znanej dziennikarki – pułkownik Stanisław G.

W niedzielne popołudnie na zamkniętym osiedlu na Ursynowie dzieci mieszkańców grały w piłkę. Ich okrzyki przeszkadzały matce Pochanke w odpoczynku, dlatego bardzo się zdenerwowała.

Zaraz do was zejdę!

– miała krzyczeć do małolatów.

Jak powiedziała, tak zrobiła i po chwili była już ze swoim mężem na dole. Rodzice dziennikarki TVN zabrali dzieciom piłkę, a kiedy jeden z chłopców pobiegł za nimi, Stanisław G. go uderzył.

Między starszym mężczyzną a dzieckiem wywiązała się szarpanina. Chłopiec został uderzony w głowę

– poinformowała kom. Joanna Banaszewska z lokalnej policji.

Funkcjonariuszy wezwał ojciec poszkodowanego 12-latka.

Małżeństwo, chcąc uniknąć konsekwencji swojego czynu, próbowało odjechać z miejsca zdarzenia. Przeszkodził im w tym jednak ojciec chłopca, który zagrodził emerytom drogę do samochodu i zabrał im kluczyki.

Wtedy żona starszego mężczyzny pogryzła interweniującego ojca. Na miejsce zostało wezwane pogotowie, które opatrzyło powstałe rany

– relacjonuje jeden policjantów.

Matka Justyny Pochanke nie poczuwa się do żadnej winy, a wręcz przeciwnie.

Ci rodzice to bandyci i ich dzieci są takie same. To ja zostałam zaatakowana. Próbowano mi odebrać kluczyki do auta, musiałam się bronić!

– skarżyła się w rozmowie z „Super Expressem”.

Obie strony konfliktu zostały pouczone, że mogą złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Żadna jednak z tego prawa nie skorzystała.

bzm/se.pl

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych