Wyborcza” bojkotuje TVP? To nie problem, na lewicy też są środowiska do tej pory wykluczane z mediów

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Barbara Bubula, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, członek Rady Programowej TVP.

CZYTAJ: TYLKONAS. Politycy PO, SLDPSL (dziś w Radzie Programowej TVP) ostro atakują „Wiadomości” za… pluralizm i otwartość na różne poglądy!

wPolityce.pl: Rada Nadzorcza TVP przyjęła uchwałę, w której ostro krytykuje nowe „Wiadomości” TVP. Z naszych informacji wynika, że pani zdecydowanie protestowała przeciwko temu jednostronnemu dokumentowi.

Barbara Bubula: Oczywiście protestowałam. Uzasadnienie tej uchwały jest niezgodne z rzeczywistością. Przytoczono różne fragmenty „Wiadomości”, uznając je za manipulacje. To oczywiście bardzo subiektywna ocena zwolenników Platformy Obywatelskiej. Tym bardziej, że dokładnie takie zarzuty można było postawić, mając solidne podstawy, „Wiadomościom” kierowanym przez Piotra Kraśko. Dwa lata temu przygotowałam obszerny raport mówiący o rzeczywistych naruszeniach zasady bezstronności przez „Wiadomości”. Wówczas Rada Programowa - w tym samym składzie - sprzeciwiła się przyjęciu krytycznego stanowiska. A teraz, po zaledwie trzech tygodniach od nowego początku, wysmażono taką uchwałę. Intencja jest więc czytelna. Chodzi o udowodnienie tezy, że jedyną siłą, która może kierować telewizją publiczną są grupy lewicowo-liberalne.

W komunikacie Rady Programowej pada wiele zarzutów, ale to, co szczególnie uderza i zdumiewa to otwarta krytyka pluralizmu. To pretensja, że dopuszczono na antenę TVP różne punkty widzenia. To świadczy jednak o poważnym problemie mentalnym, o problemie z rozumieniem demokracji.

Za tym rzeczywiście kryje się specyficzne rozumienie demokracji. Mogą istnieć różne poglądy, ale wyłącznie strony lewicowo-liberalnej. A i te mają być ograniczone do lewicy kawiorowej, tej, którą odrzuciło samo społeczeństwo. Więc gdyby się pojawił jakiś patriotyczny lewicowiec, to te środowiska również sprzeciwiałoby się zapewne jego obecności na antenie TVP.

A jak pani ocenia odnowione „Wiadomości”, już w nowej obsadzie, bez twarzy najbardziej kojarzonych z tym, co było?

Ten zespół się dopiero tworzy, dopiero się konsoliduje, trzeba rozumieć wszystkie trudności z tym związane. Już jednak dostrzegam bardzo pozytywną zmianę. Po raz pierwszy od lat mamy do czynienia z czymś, co można nazwać poważną próbą poinformowania ludzi o najważniejszych sprawach. I to w sposób dotychczas niespotykany, z ukazaniem punktów widzenia które są wśród Polaków obecne, a które do tej pory były pomijane. „Wiadomości” zwracają uwagę na tematy do tej pory pomijane milczeniem, np. stosunek Niemców do nas czy różne oceny posunięć Unii Europejskiej, wreszcie rolę banków w naszej gospodarce, różne układy finansowe. Polacy wiedzą, że to ważne sprawy, ale przez lata „Wiadomości” nie wiedziały.

Jak pani ocenia zapowiedzi bojkotu Telewizji Polskiej, zwłaszcza ze strony środowiska „Gazety Wyborczej”. To próba presji, przypisania TVP opinii medium wyłącznie rządowego?

Sądzę, że to nie zaszkodzi pluralizmowi „Wiadomości” i całej TVP. Myślę, że ten bojkot okaże się zjawiskiem marginalnym. Różne środowiska chcą zaistnieć w mediach publicznych, i już widać, że to się stanie. Presja oczywiście nie zniknie, bo wiele środowisk czuje, że traci rząd dusz. Trzeba cierpliwie poczekać, trzeba szukać tych, którzy do tej pory byli zbyt mało reprezentowani na antenach. Również po liberalnej i lewicowej stronie sceny publicznej. Tam też są ludzie, których blokowano.


W zestawie taniej! Polecamy „wSklepiku.pl” pakiet 2 książek: „Pożegnanie z salonem”. W kolekcji: „Alfabet Salonu” - Krzysztof Feusette oraz „Resortowe dzieci. Media”(tom 1) - Dorota Kania, Jerzy Targalski, Maciej Marosz.