To oni, Żeromski, Mickiewicz, Kochanowski, są odpowiedzialni za to, że polscy patrioci wygrali jesienne wybory 2015 r., ponieważ to oni uczyli nas przez wieki miłości do ojczyzny – mówi Jarosław Marek Rymkiewicz w rozmowie z Joanną Lichocką.

Środowiska nieprzychylne rządom Prawa i Sprawiedliwości sugerują, że zmiana rządów w Polsce jest „winą” Jarosława Marka Rymkiewicza, który nazywany jest poetą „dobrej zmiany” i „ideologiem obozu”, który sprawuje władzę w Polsce.

Główny zainteresowany podchodzi do takich komentarzy z właściwym sobie pobłażliwym dystansem:

Muszę przyznać, że to, co napisał o moich książkach pan dziennikarz z „Gazety Wyborczej”, jest dla mnie bardzo pochlebne. Ale ja jestem starym człowiekiem, a na starym pochlebstwa nie robią wielkiego wrażenia. Nie zależy mi na tym, żeby mnie chwalono, bo nie zabiorę tego z sobą — tam, dokąd idę. Jeśli na czymś mi zależy, to na tym, żeby zrobić jeszcze coś dobrego — coś dobrego napisać, coś takiego, co się komuś w życiu przyda.

Jednocześnie bagatelizuje swoją rolę:

Jeśli rzeczywiście uzyskałem jakiś wpływ — nie tyle na to, co w ostatnich latach się działo w Polsce, ile na to, co w Polsce myślano, to dlatego, że przypominałem w moich książkach, czego uczą nas dzieje polskie oraz literatura polska i jak te nauki należy rozumieć. Przypominałem to, owszem, dlatego że chciałem służyć sprawie polskiej. Jestem więc co najwyżej trochę współodpowiedzialny. Bowiem za to wszystko, co się teraz u nas dzieje, i za to, co stało się jesienią 2015 r. — wreszcie się stało! A myślałem, że nie dożyję! — są odpowiedzialni nasi wielcy przodkowie, wielcy pisarze polscy. Odpowiedzialny jest Jan Kochanowski, odpowiedzialni są Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Stefan Żeromski i Stanisław Wyspiański. I jeszcze inni. A ja tylko przypominałem ich myśl najważniejszą — byłem ich niezdarnym sługą, niezdarnym tłumaczem tej myśli.

To oni, Żeromski, Mickiewicz, Kochanowski, są odpowiedzialni za to, że polscy patrioci wygrali jesienne wybory 2015 r. To oni są odpowiedzialni, ponieważ to oni uczyli nas przez wieki miłości do ojczyzny; i mówili nam, za co mamy ją kochać — czym jest to, co jest w niej godne kochania. To myśl najważniejsza „Popiołów”, „Pana Tadeusza”, „Anhellego” i „Wesela” — macie kochać Polskę i macie zadbać o to, żeby ona wiecznie istniała — nawet w lodach Sybiru. Tego nas uczyli, tego uczyła nas literatura polska, a my pojęliśmy tę myśl i dlatego wygraliśmy – mówi autor.

Więcej o wizji współczesnej Polski opowiada Jarosław Marek Rymkiewicz w wywiadzie z Joanną Lichocką w najnowszym wydaniu tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 18 stycznia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.