Mnożą się strachy „Polską PiS” ze strony obrońców Platformy Obywatelskiej. Oczywiście prym w straszeniu wiodą redaktorzy pisma Michnika. Do Michała Kokota uzewnętrzniającego swe rozterki w „Die Zeit” dołączył dziś Bartosz Wieliński, który strachami podzielił się z niemiecką rozgłośnią radiową „Deutschlandfunk”.

Myślą przewodnią Wielińskiego jest oczywiście to, że Polska pod rządami Kaczyńskiego będzie „sprawiać problemy”. To redakcji portalu internetowego „Deutschlandfunk” tak się spodobało, że wybiła to do tytułu. Zabawne, ale to zdanie Wielińskiego jest symboliczną klamrą czasową do wypowiedzi ambasadora Marka Prawdy. W sierpniu 2012 r. w wywiadzie dla „Tagesspiegel” kończący służbę polski (sic!) ambasador powiedział, że jego kraj przestał stwarzać problemy Niemcom:

Polska w Niemczech przestała być postrzegana jako kłopot.

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska przestała być problemem dla Niemców. Wyrwała się prawda ambasadorowi Prawdzie?

Wieliński przedstawił prawdziwy „Halloween”, jaki się odbywa w jego redakcji, gdzie boją się, co zrobi zwycięska partia. Warto zacytować ten komiczny fragment w całości:

W mojej redakcji teraz codziennie (sic!) odmalowujemy czarne scenariusze. Czy Kaczyński pozbawi władzę trybunał Konstytucyjny? Czy spróbuje podporządkować sobie publiczne media? Czy na politycznych przeciwników będzie napuszczana policja i wymiar sprawiedliwości? Czy Polska stanie się drugimi Węgrami?

Abstrahując od tego, że z mediów publicznych z tuzin tzw. „dziennikarzy” powinno wylecieć na zbite wiadomo co, bo bliżej im było do dr. Goebelsa niż do swojego zawodu, to przecież wiadomo, że media publiczne, będące państwową własnością, zawsze padają politycznym „łupem”, czy się to komuś podoba, czy nie. Tak jest skonstruowany ten system. Gdy tak się stało w 2007 r. Wieliński nie skarżył się nikomu, bo mu „depisizacja” mediów odpowiadała.

Ale kontynuujmy opis donosiku Wielińskiego. Redaktor z Czerskiej straszy Niemców nową władzą. Czym konkretnie? To też warto zacytować w całości, bo tu się – miejmy nadzieję - Wielińskiemu napisało prawdziwie i rzetelnie:

Bezkompromisowość i zaciekła walka o polskie interesy. To będzie charakterystyczną cechą nowej polskiej polityki zagranicznej.(w oryginale: „Kompromisslosigkeit und heftige Kämpfe um polnische Interessen - das werden die Merkmale der neuen polnischen Außenpolitik sein.”)

Czy już wiemy, dlaczego niemieckie media tak cenią poglądy redaktorów od Michnika? Bo nie różnią się one od tych wyrażanych w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Berlinie. Tam też martwią się bezkompromisową, zaciekłą walką rządu w Warszawie o interesy Polski.