W prasie chyba powiało piąteczkiem. Bo jak inaczej wytłumaczyć kpiny pani redaktor Moniki Olejnik z Jarosława Kaczyńskiego? Felietonik w gazecie Michnika miał być chyba lekki w formie (jak to w piateczek), ale z pieca wyszedł ciężkostrawny zakalec.

Przez całe aktywne życie pracował tylko u prezydenta Lecha Wałęsy. Ale jest postrzegany przez wielbicieli i fanów partii jako genialny strateg, demiurg, który wykreował na prezydentów Wałęsę, swojego brata i Dudę

— przedstawia Jarosława Kaczyńskiego Monika Olejnik.

Pan prezes ostatnio chowa ambicje. Nie kandydował w wyborach prezydenckich, bo być może miał traumę sprzed pięciu lat, kiedy to przegrał z Bronisławem Komorowskim. A teraz, kiedy istnieje duża szansa na powtórne bycie premierem, prezes Kaczyński chowa się za spódnicę Beaty Szydło

— recenzuje poczynania PiS pani redaktor. I ubolewa, że ma być mniej Kaczyńskiego.

Szkoda. Bo nikt nie ma tak cudownego języka jak Jarosław Kaczyński

— pisze i przypomina, że zawsze źle wyrażał się o politycznych przeciwnikach. Co gorsza, nie miał nigdy dobrego słowa dla Ewy Kopacz!

A potem następuje już, można by rzecz - rytualne wbijanie kołków między prezesa PiS, a prezydenta - elekta. Pani redaktor przypomina, że prezes zawsze straszył zaborczą polityką Niemiec, a Duda ma ponoć jechać w pierwsza podróż zagraniczną do Berlina. Pani redaktor znakomicie pamięta także, jak źle mówił Jarosław Kaczyński o internautach w 2008 roku, że siedzą, oglądają pornografię i pociągają piwko z butelki. W konsternację powinno teraz - według pani redaktor wprawić prezesa to, że Duda wygrał dzięki internautom. Swoją drogą bardzo ciekawe stwierdzenie. Są na to jakieś badania?

Dochodzimy jednak do finału tego felietoniku. Jak się okazuje, to ma być laurka urodzinowa dla prezesa. Niestety nie tak udana, jak ta red. Michnika dla Bronisława Komorowskiego

Pan prezes zapewne w swoje 66. urodziny siedzi w sieci i buszuje. Czy pije piwko? Tego nie wiem

— pozostawia nas w nostalgicznym zawieszeniu pani redaktor. Kurtyna!

źródło: wyborcza.pl/WUj