Telewizja Polska wyemituje spot Kampanii Przeciw Homofobii „Najbliżsi obcy”, promujący związki lesbijskie. Decyzję o bezpłatnej emisji podjęła Komisja ds. Kampanii Społecznych TVP. Dzień z życia lesbijek będziemy oglądać na antenach TVP 1, TVP 2, TVP Info, TVP Kultura oraz TVP Historia. Zostanie wyemitowany po „Ziarnie”, przed transmisją Mszy św. z Watykanu czy może w bloku edukacyjnym?

Wicedyrektor TVP 1 odpowiedzialny za audycje publicystyczne oraz szef Redakcji Katolickiej nic o sprawie nie wiedzą. Decyzja zapadła w wąskim gremium Komisji ds. Kampanii Społecznych TVP, której przewodniczy Dyrektor Biura Marketingu TVP. Jakie opinie eksperckie poparły taką decyzję? Czy spot był konsultowany w kontekście zobowiązań misyjnych Telewizji Polskiej? Zapytaliśmy o to prezesa TVP, licząc że wyjaśni przedstawione kwestie. Z samego spotu wynika, że mogło dojść do kilku nadużyć.

Po pierwsze wątpliwości budzi ukryta promocja konkretnych marek, których logotypy widnieją w końcowej planszy. Promowane są m.in. pismo środowisk LGBT – „Replika” i portal Queer.pl – platforma publicystyczno-informacyjna działająca także jako forum matrymonialne. Oprócz logotypów firm zajmujących się produkcją i postprodukcją, widnieje też pieczęć Wicemarszałek Sejmu RP Wandy Nowickiej.

Komisja, reprezentowana przez szefową marketingu - Iwonę Bocian-Zaciewską, zdecydowała się na ich bezpłatną promocję w ramach kampanii społecznej. Czyżby środowiska LGBT miały w TVP szczególne względy? Pamiętamy sytuację z kampanii wyborczej, kiedy Telewizja Polska nie wyraziła zgody na płatną emisję spotu wyborczego Solidarnej Polski, w którym politycy SP zapowiedzieli swój sprzeciw wobec legalizacji związków partnerskich.

W programach TVP widoczna jest coraz bardziej nachalna promocja środowisk homoseksualnych. Wszystko według wytycznych zawartych w raportach wydawanych przez środowiska mniejszościowe.

Rzecznik TVP Jacek Rakowiecki sprawy zakazanych spotów politycznych komentować nie chce, gdyż nie zetknął się z nią bezpośrednio. Chętnie odnosi się za to do kampanii „Najbliżsi obcy”. Twierdzi, że Kampania Przeciw Homofobii została potraktowana tak, jak wszystkie inne organizacje społeczne.

Wszystkie organizacje społeczne mają takie same szanse

— mówi i zapewnia, że nie widzi w spocie żadnych podtekstów, które mogłyby zmierzać ku zmianie polskiego prawa. Nie przekonuje go widniejąca na końcu pieczęć Wandy Nowickiej ani fakt, że właśnie taki jest cel Kampanii Przeciw Homofobii, która spot wyprodukowała. Organizacja opisuje swoją misję jednoznacznie:

Działamy na rzecz osób homo- i biseksualnych oraz transpłciowych (LGBT) i ich bliskich, poprzez rzecznictwo polityczne, społeczne i prawne, tworzenie i wdrażanie systemowych rozwiązań edukacyjnych dla różnych grup zawodowych oraz budowanie szerokiego ruchu sojuszniczego.

Niebawem do szerokiego ruchu sojuszniczego wejdzie TVP, o czym zapewnia jej rzecznik w rozmowie z portalem wPolityce.pl:

Telewizja Polska jest ustawowo zobowiązana do szerzenia tolerancji.

Zapytany, czy w ramach szerzenia tolerancji będzie teraz promować prawa osób homoseksualnych, odpowiada:

Również. Tak jak prawo mniejszości narodowych, prawa religijne i inne. My nadajemy setki tego typu kampanii i jest bardzo ciekawe, że akurat ta wzbudza takie zainteresowanie.

Podkreśla, że jego zdaniem w spocie „nie ma żadnego apelu o zmianę prawa, a wyłącznie apel o tolerancję inności”.

Tolerancja wobec osób o innej orientacji seksualnej jest niewątpliwie w cywilizowanym świecie działaniem pożądanym. W Rosji jest inaczej na przykład albo w niektórych krajach afrykańskich albo w niektórych krajach arabskich ale polski system prawny i sytuacja, w której się znajdujemy nie dąży do sytuacji rosyjskiej

— mówi portalowi wPolityce.pl.

Idąc tokiem rozumowania rzecznika, można by przyjąć, że jeśli prorodzinna organizacja pożytku publicznego stworzy kampanię społeczną, w której przedstawi negatywne skutki relacji homoseksualnych, jej kampania zostanie wyemitowana we wszystkich antenach TVP. Dobra zachęta. Może więc stworzyć kampanię o negatywnych skutkach stosunków gejowskich? A może przedstawić badania prof. Regnerusa dotyczące kondycji psychospołecznej dorosłych dzieci wychowywanych w związkach homoseksualnych?

Od tak postawionej kwestii rzecznik TVP jednak się odżegnuje, broniąc zasadności antydyskryminacyjnej kampanii.

Czyżby stanowisko rzecznika było jednoznaczne ze stanowiskiem prezesa Telewizji Polskiej, który przed tygodniem odebrał z dumą katolicką nagrodę TOTUUS 2014?

Czy bezpłatna promocja homoseksualizmu jest zgodna z misją Telewizji Polskiej? W Ustawie o Radiofonii i Telewizji artykuł 21. precyzyjnie wskazuje misję publiczną radia i telewizji. Czytamy w nim, że „programy i inne usługi” powinny „respektować chrześcijański system wartości, za podstawę przyjmując uniwersalne zasady etyki” oraz „służyć umacnianiu rodziny”.

Na stanowisko prezesa TVP czekamy. Być może w odpowiedzi na zadane mu pytania pomogą opinie widzów, wobec których – jako publiczny nadawca – powinien czuć się zobowiązany.

CZYTAJ TAKŻE: Tak wygląda misja TVP?! Telewizja rozpoczyna bezpłatną (!) emisję spotu promującego dzień z życia lesbijek… Zobacz wideo!