Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zaciera ręce na superabonament od firm. Prace nad jego wprowadzeniem kończy ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego.

Każdy przedsiębiorca będzie musiał zapłacić opłatę audiowizualną

— mówi Biztok.pl Jan Dworak, prezes KRRiT.

Ten swoisty podatek ma przynieść mediom publicznym ponad miliard złotych (od samozatrudnionych od 266 do 532 mln zł rocznie).

Opłatę mają wnosić wszyscy, nawet przedsiębiorcy, którzy nie mają w firmie telewizora i radioodbiornika.

Konsultacje w tej sprawie ruszyły we wrześniu. Ministerstwo kultury chce by pomysł został zawarty w nowej ustawie medialnej.

Opłata audiowizualna, nad którą pracuje Ministerstwo Kultury, a przy której my ekspercko pomagamy, odchodzi od zasady, że płaci się za odbiornik. Płaci się za usługę powszechną, którą jest nadawanie atrakcyjnego programu mediów publicznych

— dodaje Jan Dworak.

Jednoosobowe firmy mają płacić w granicach granicach 10-20 zł miesięcznie. Samozatrudnionych szacuje się na 2,2 mln osób. W przypadku większych firm będą to kwoty od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych miesięcznie.

Wychodzimy z założenia, że o składce powinna decydować liczba zatrudnionych, a nie liczba odbiorników. Te składki byłyby zdecydowanie niższe. Osoby samozatrudnione płaciłyby tak jak klienci indywidualni, mikroprzedsiębiorstwa niewiele więcej. Opłaty dla dużych firm byłyby wyższe

— powiedział nam Jan Dworak podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Na razie w bazie KRRiT zarejestrowanych jest 200 tysięcy firm, które płacą jej 4 miliony złotych. Docelowo ma być to liczba 2,7 mln polskich przedsiębiorstw

Te założenia, nad którymi my pracowaliśmy w Krajowej Radzie, generalnie upraszczają system i zmniejszają obciążenia dla przedsiębiorstw. Idziemy drogą, jaką wyznaczyli Niemcy

— przekonuje prezes KRRiT.

Ekspert z Centrum im. Adam Smitha uważa, że to kolejny podatek, który spowoduje utrudnienia dla przedsiębiorstw.

Jeśli rząd chce finansować media należące do rządu, to powinno to iść bezpośrednio z budżetu państwa. A tak tworzy się tylko kolejny podatek i kolejną strukturę, która będzie tę daninę pobierać. Szkoda, że nikt nie wpadł na ten najprostszy z pomysłów. Kolejny raz system podatkowy się nie upraszcza, tylko komplikuje. Nie ma znaczenia, czy nazwiemy to podatkiem na rzecz dożywiania dzieci czy opłatą audiowizualną. To będzie dla firm tylko kolejne utrudnienie

— mówi Biztok.pl Andrzej Sadowski.

W ustaleniu liczby pracowników w przedsiębiorstwie ma pomóc ZUS.

Z opłaty audiowizualnej nie będą zwolnione również fundacje, stowarzyszenia i organizacje społeczne. Mają one jednak płacić stałą kwotę w granicach 10-20 zł miesięcznie.

MG/biztok.pl