Ten komentarz miałem napisać trzy tygodnie temu, ale wiadomo - afera taśmowa zepchnęła wszystko na plan dalszy. Z pewnym opóźnieniem odnotowujemy zatem czwartą rocznicę powstania portalu wPolityce.pl, który w pierwszej, surowej wersji wystartował w czerwcu 2010 roku. Ta inicjatywa narodziła się z gniewu, nie mogliśmy już patrzeć na to co dzieje w polskich mediach. Ale i z przekonania, że ciężka praca, wzajemna solidarność, pasja i samodzielność mogą przynieść pozytywny efekt. Była też w nas nadzieja, że nie jest prawdą iż media służące Polsce nie znajdą czytelników, że problemem jest brak oferty, a nie brak odbiorcy.

Po tych czterech latach można powiedzieć, że mieliśmy rację. Najważniejszy okazał się punkt ostatni. Są dziś z nami setki tysięcy Czytelników, wielokrotnie przekonywaliśmy się, jak bardzo możemy na Państwa liczyć. Serdecznie za każde dobre słowo, każdy gest, każdy zakup w naszym wSklepiku.pl i każdą wpłatę na nasze Stowarzyszenie, każdy nadesłany tekst - dziękujemy! Żadna złotówka - jak obiecywaliśmy - nie została zmarnowana. To dzięki Państwu wPolityce.pl jest medium obywatelskim, niezależnym, wspólnym, doceniającym każdą dedykowaną Polsce inicjatywę. „Presja ma sens!” i „Pilnuj Polski” - to przecież nasze wspólne hasła.

A jest nas coraz więcej. Miło nam poinformować, że od czasu połączenia wPolityce.pl z wSumie.pl i wdrożenia nowej technologii oglądalność naszego portalu wzrosła skokowo, o kilkadziesiąt procent. Dziś (według danych Google Analitycs) miesięcznie odwiedza nas już niemal 2 miliony osób (UU) miesięcznie, a liczba odsłon przekracza 20 milionów. Także dane Megapanelu PBI/Gemius jednoznacznie wskazują wPolityce.pl jako największy portal konserwatywny. Jeszcze raz - bardzo dziękujemy!

Z uwagą czytamy wszystkie uwagi, staramy się eliminować słabości i błędy. A wkrótce przedstawimy Państwu kolejny etap rozwoju - bardzo obszerne i atrakcyjne podstrony tematyczne. Prosimy też nie zapominać o kulturalnym portalu wNas.pl i ekonomicznym wGospodarce.pl, które również notują bardzo dobre wyniki. No i przede wszystkim o tygodniku „w Sieci” - jednoznacznie wskazanym przez Czytelników jako prawowity, następca zaduszonego przez władze „Uważam Rze”. Cieszymy się, że w naszym tygodniku znaleźli państwo tę samą odwagę, bezkompromisowość, różnorodność, co w tamtym piśmie. Dziś tygodnik „w Sieci” to największy konserwatywny tygodnik opinii w Polsce, a jego młodszy brat - miesięcznik „w Sieci Historii”, kierowany przez profesora Jana Żaryna, radzi sobie równie dobrze.

Kiedy co jakiś czas, by nie zagubić się w bieżącej pracy, przypominamy sobie cele początkowe, kiedy staramy się je nazwać, jedno hasło powraca: praca narodowa. Przy wszystkich różnicach podobna do tej jaką realizowała prasa polska w okresie zaborów i w III Rzeczypospolitej. Być mocnym elementem tego polskiego i katolickiego łańcucha pokoleń, nie zawieść, wytrwać, nie dać się skorumpować, nie dać roztopić Polski w aktualnie „jedynie słusznym” związku ponadnarodowym, zmniejszyć siłę przemocy medialnej wielkich koncernów - oto nasze cele. Ale mogą one się udać tylko przy państwa pomocy. Tym bardziej cieszy, że udaje się także innym. Rodzina mediów niezależnych, mimo różnych sporów wspierająca się nawzajem w najważniejszych momentach, rośnie i wspólnie stanowi coraz większą siłę.

Za wszystko co wspólnie, z Bożą pomocą, zbudowaliśmy - z całego serca wszystkim Czytelnikom i Przyjaciołom - dziękujemy!

Michał Karnowski