Szef Bundestagu o sytuacji w Polsce: "To sprawa samych Polaków, którzy muszą ją ze sobą i między sobą wyjaśnić"

fot. english.palinfo.com
fot. english.palinfo.com

Szef Bundestagu Norbert Lammert powiedział w piątek dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, że obserwuje z niepokojem wydarzenia w Polsce; zastrzegł, że rozwój sytuacji jest sprawą samych Polaków, a ingerencje z zewnątrz nie są skuteczne.

Na pytanie, czy niepokoi go rozwój sytuacji w Polsce, Lammert odpowiedział: „Absolutnie”. Zastrzegł jednak, że jest to przede wszystkim „sprawa samych Polaków, którzy muszą ją ze sobą i między sobą wyjaśnić”.

To, co po wyborach ma ulec zmianie w jakimś kraju, jest w pierwszym rzędzie sprawą każdego kraju i jego organów konstytucyjnych

— zaznaczył szef Bundestagu.

Lammert dodał, że głośne domaganie się z zewnątrz zmian nie jest skuteczną metodą prowadzącą do pożądanych zmian.

To, że Polacy reagują w sposób raczej alergiczny, szczególnie na niemieckie komentarze, jest sprawą dobrze znaną

— wtrącił polityk niemieckiej CDU.

Polityk zdystansował się od wypowiedzi szefa Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, który powiedział, że wydarzenia w Polsce mają „charakter zamachu stanu”.

Uważam, że było to nieco karkołomne zaostrzenie

— ocenił. I wskazał, że takie wypowiedzi nie leżą w kompetencji przewodniczących parlamentów.

Szef Bundestagu podkreślił, że reakcje polskiej opinii publicznej, która „nie pogrążyła się w letargu i nie rezygnuje, lecz organizując wielkie demonstracje mówi, co o tym sądzi”, wzbudzają jego szacunek. Jak dodał, stanowisko zajmowane przez byłych polskich prezydentów i posłów, którzy uznają działania rządu za „zagrożenie bądź zamach na polską konstytucję”, ma o wiele większą wagę niż wypowiedzi z zagranicy.

Lammert podkreślił, że ”żaden kraj należący do UE nie może zakazać ingerencji ze strony Unii w swoje sprawy wewnętrzne, gdy chodzi o fundamenty państwa prawa”.

W Polsce pogwałcenie sądownictwa jest szczególnie niepokojące”

— ocenił. Za „wysoce problematyczne” uznał domaganie się przez rządzących „prawa do materialnej kontroli” orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

Zdaniem Lammerta pojęcia używane przez przewodniczącego zwycięskiej partii PiS Jarosława Kaczyńskiego, w tym „narodowa zdrada” i „prawdziwa Polska”, świadczą o „wątpliwym rozumieniu (przez niego) demokracji”. Podstawą demokracji jest zrozumienie, że polityka „nie może rościć sobie prawa do decydowania, co jest prawdą”.

Większość rozstrzyga o tym, co obowiązuje, a nie o tym, co jest prawdziwe

— zastrzegł niemiecki chadek.

W rozmowie z „FAZ” Lammert zaapelował do mieszkańców Europy Zachodniej o zrozumienie, że obywatele Europy Środkowej i Wschodniej mają „inny stosunek do narodowej suwerenności”.

To więcej niż zrozumiałe, szczególnie w Polsce, która długo nie mogła korzystać ze swojej suwerenności, a teraz ma się nią dzielić w ramach europejskiego procesu integracji

— powiedział.

To nie jest takie proste

— wtrącił. Jak podkreślił, zarówno Niemcy, jak i Polacy są zobowiązani do zabrania głosu wtedy, gdy kwestionowane lub porzucane są „prawne zasady lub traktatowe zobowiązania naszej europejskiej wspólnoty prawnej”

ansa/PAP.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych