Urósł przed chrztem Polski. Później przez wieki leżał pod wodą. Odsłoniła go tegoroczna susza.

Ponad tysiącletni dąb odnalazł się w stawie rolnika ze wsi Wielkie Walichnowy z gminie Gniew. I nikt nie spodziewał się, że pień starego drzewa okaże się tak niezwykłym znaleziskiem.

Olbrzymie drzewo znaleziono w prywatnym stawie - z racji suszy zbiornik częściowo wysechł, a pod warstwą mułu zaczęła majaczyć sylwetka powalonego drzewa. Rolnik, do którego należy teren, wydobył znalezisko. Nie było to łatwe, bo z racji wielkości trzeba było użyć w całej akcji trzech olbrzymich traktorów

—informuje portal tch.pl.

Rolnik przypuszczał, że jego znalezisko może być tzw. czarnym dębem, czyli cennym surowcem stolarskim, zaczął więc szukać pomocy. Próbki drzewa trafiły w końcu Centrum Datowań Bezwzględnych w Krakowie.

Profesor Marek Krąpiec stwierdził, że dąb pochodzi z 933 albo 934 roku. Kiedy pojechałem do znalazcy z tą informacją, poprosiłem żeby z żoną usiedli, bo nikt nie spodziewał się takiego odkrycia. To naprawdę robi wrażenie, bo przypomnę, że chrzest Polski był w 966 roku. Drzewo jest więc starsze od naszego kraju!

—mówił miejscowy radny, Mariusz Śledź w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Wykopany pień liczy 30 metrów długości, a w obwodzie ma 3 metry. Co się z nim stanie? Na razie nie wiadomo. Rolnik i pomagający mu radny liczą na to, że prastary dąb pozostanie w Wielkich Walichnowach jako atrakcja turystyczna.

ann/tch.pl/radiogdansk.pl


Przewodnik po najpiękniejszych miejscach w Polsce: „Zabytki Polski”. Pozycja dostępna wSklepiku.pl!