Wydał majątek, by stać się kobietą. Teraz znów chce zmienić płeć, ale tym razem na koszt podatników

fot. YouTube
fot. YouTube

30-letni Matthew siedem lat temu przeszedł kosztowną operację zmiany płci. Wtedy też przybrał imię Chelsea. Jednak po latach życia w modyfikowanym chirurgicznie ciele, znów chce powrócić do swojej prawdziwej płci. Ale to nie koniec. W tym celu zamierza wykorzystać pieniądze podatników.

W okresie dojrzewania Matthew oświadczył, że chce być kobietą. Zaczął ubierać się w sukienki i malować. Jednak bycie drag queen wciąż go nie satysfakcjonowało. Postanowił zmienić płeć za pomocą skalpela.

Chirurg początkowo odmówił przeprowadzenia operacji. Ostatecznie do zabiegu doszło, a wszystko to kosztowało ponad 10 tys. funtów.

Transseksualista zmienił imię na Chelsea, jednak po siedmiu latach od operacji, twierdzi, że chce znowu być mężczyzną, bo jak uważa bycie kobietą jest „wyczerpujące”.

Matthew od lat utrzymuje się ze świadczeń socjalnych.

Nie jestem w stanie obecnie pracować, ponieważ jestem zbyt przygnębiona tym, przez co przeszłam

— żali się w jednym z brytyjskich magazynów.

Teraz planuje kolejną zmianę płci. Jednak tym razem chce to zrobić na koszt podatników! Koszt takiego zabiegu wynosiłby ok. 14 tys. funtów!

Nie uważam za niewłaściwe tego, by służba zdrowia zapłaciła za zabieg, ponieważ nie uważam tego za kwestię wyboru. Muszę przejść te operacje dla mojego zdrowia psychicznego. Mam szczęście, że żyję w kraju, w którym należy to do bezpłatnej opieki zdrowotnej.

Refundacja zabiegu wzbudziła silny sprzeciw m.in. wśród członków brytyjskiego Stowarzyszenia Podatników.

Narodowa Służba Zdrowia powinna dawać priorytet kluczowym usługom wobec absurdalnych próżnych zabiegów. Ta cała saga już do tej pory zbyt dużo kosztowała. Jeżeli służba ma być odpowiednio dopłacana, to tego rodzaju marnotrawienie funduszy nie może mieć miejsca

— mówi szef organizacji.

lap/chnnews

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...