W jednej z czytanek do klasy 6. - diabeł namawia dziewczynkę, żeby oddała mu duszę. MEN dopuścił podręcznik na rynek i nie widzi w tekście nic niepokojącego.

Tego wieczoru diabełek siedział pod sosną. Właśnie zjadł kilka okruchów ciasteczka, które dał mu piekarz. Zaczął nasłuchiwać – w pobliżu płakała jakaś dziewczynka. Diabełek postanowił ją namówić, by oddała mu duszę. Podszedł do niej. - Jesteś taka smutna. W zamian za twoją duszyczkę obdarzę cię wszystkim co zechcesz. - Mój braciszek jest chory, cały czas leży w łóżku, a lekarz nie daje nadziei. Uzdrów go, a oddam ci duszę i pójdę z tobą choćby do samego piekła. Diabełek wymamrotał zaklęcie. Zaszumiały drzewa… - Braciszku! Wyzdrowiałeś! Masz zdrowe nóżki! Możesz chodzić !

Fot. Facebook/ Oficjalna strona magazynu Egzorcysta
Fot. Facebook/ Oficjalna strona magazynu Egzorcysta

W taki sposób 12 - letnie dzieci uczą się ortografii.

Zdjęcie z podręcznika wywołało burzę. Tymczasem wydawca w tekście nie widzi nic złego. Paweł Mazur z Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego w rozmowie z portalem wyborcza.pl opowiedział całą historię o diabełku.

Te zadania są luźno inspirowane książką szwedzkiego pisarza Ulfa Starka pt. „Mały Asmodeusz”. Mały diabełek jest dobry i jego ojciec wysyła go z piekła na ziemie, by w końcu stał się zły i przyniósł mu jakąś duszyczkę. I tu jest część, która podbiła internet - diabełek spotyka smutną dziewczynkę. Ona obiecuje mu oddać duszę. Razem idą do piekła. Tam owszem ojciec-diabeł jest bardzo dumny z diabełka, ale do czasu. Bo gdy dowiaduje się, jak duszę zdobyto, mówi, że tak nie można - nie można oddać duszy, by zrobić coś dobrego. Dziewczynka wraca na ziemie, wszyscy żyją długo i szczęśliwie.

Pewne jest to, że rodzice muszą mieć oczy i uszy dookoła głowy i pilnować, czego ich dzieci uczą się w szkole.

Fot. wydawnictwo gwo.pl
Fot. wydawnictwo gwo.pl

Fot. wydawnictwo GWO
Fot. wydawnictwo GWO

ann/wobroniewiaryitradycji.wordpress.com