Kluzik-Rostkowska rozdaje elementarze: "To jest najbardziej skonsultowana książka świata"

Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska własnoręcznie rozdawała dzieciom darmowe elementarze. Zrobiła to podczas ceremonii rozpoczęcia roku szkolnego w jednej ze śląskich szkół. „Mam nadzieję, że rodzice uczniów klas pierwszych są zadowoleni” - mówiła pani minister. Na pewno nie ci, których sześcioletnie dzieci wbrew ich woli zostały objęte obowiązkiem szkolnym.

To jest pogarda rządu wobec obywateli, którzy zbierają podpisy i chcą poważnie rozmawiać temat edukacji swoich dzieci

— komentował Tomasz Elbanowski ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców po tym, jak Sejm odrzucił obywatelski projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty i podtrzymał obowiązek szkolny dla sześciolatków.

Czytaj więcej: Elbanowski o głosowaniu ws. sześciolatków: „Rządzący pokazali rodzicom, gdzie są drzwi”

Minister uczestniczyła w poniedziałek w rozpoczęciu roku szkolnego 2014/2015 r. w Zespole Szkół nr 1 w Czerwionce-Leszczynach w woj. śląskim, gdzie pasowała 47 dzieci na uczniów klas pierwszych.

W tym roku po raz pierwszy z dziećmi siedmioletnimi do I klas poszła grupa sześciolatków, które rozpoczęły naukę w tym wieku obowiązkowo, a nie z woli rodziców.

Nie mam żadnej wątpliwości, że sześć lat to jest ten właściwy wiek do podjęcia nauki

— podkreśliła Kluzik-Rostkowska podczas briefingu po uroczystości.

Przypomniała, że decyzja o obniżeniu wieku obowiązku szkolnego została podjęta po wielu latach debaty na ten temat.

Zaznaczyła, że tak zmienione zostały przepisy prawa, by nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej, czyli klas I-III szkół podstawowych, mieli większą swobodę pracy z uczniami.

Chodzi o to, by pozwolić uczniom na tak długą aklimatyzację w szkole, jaka jest im potrzebna (…) Lekcja też nie musi trwać 45 minut, tylko tyle, ile jest potrzebne, ile nauczycielowi w duszy zagra

— wymieniała.

Dodała, że kompetencje dzieci będą teraz sprawdzane dopiero na zakończenie nauki w trzeciej klasie, a nie już na zakończenie klasy pierwszej.

Zadajemy sobie sprawę, że mamy do czynienia z różnymi grupami dzieci, różnie przygotowanymi do szkoły. One potrzebują różnych okresów aklimatyzacji, różnego tempa pracy

— powiedziała minister.

Słuchając pani minister można było odnieść wrażenie, że polscy rodzice, ich dzieci oraz nauczyciele nie mają żadnych problemów. Że nie ma ani nieprzygotowanych szkół, ani poradni, które są oblegane przez rodziców chcących odroczyć od obowiązku szkolnego swoje dzieci, ani pisanego na kolanie podręcznika, dla których autorów jedną z głównych wytycznych była „neutralność światopoglądowa”.

Mamy pieniądze dedykowane na podręcznik dla nauki języka obcego, mieliśmy je także na nowy elementarz dla pierwszoklasistów, także mam nadzieję, że rodzice uczniów klas pierwszych są zadowoleni, bo nie poniosą kosztów zakupu ani podręcznika do edukacji wczesnoszkolnej, ani do nauki języków obcych, ani ewentualnych ćwiczeń jeśli nauczyciele będą chcieli je mieć

— chwaliła się Kluzik-Rostkowska.

Zapowiedziała, że w kolejnych latach reformą objęte zostaną klasy pierwsza, druga, czwarta i pierwsza gimnazjum.

W 2017 roku cała szkoła podstawowa oraz całe gimnazjum będą mieli darmowe podręczniki

— dodała.

Udało nam się z żelazną konsekwencją dotrzymać każdego z założonych terminów. Jestem z tego zadowolona, ale nie o moje zadowolenie tutaj chodzi. Mam przeświadczenie, że to jest najbardziej skonsultowana książka świata i każdy nauczyciel przedmiotu mógł zgłosić swoje uwagi. I co ważne ta książka była dobrze odebrana przez samych nauczycieli. Ona budziła dobre emocje i troskę o to, żeby z tym podręcznikiem się dobrze pracowało

— mówiła rozpromieniona szefowa MEN.

Najbardziej skonsultowana książka świata? Pani minister najwidoczniej wyszła z założenia, że podczas akademii nikt nie będzie się zbytnio zastanawiał nad jej słowami. Miało być radośnie i uroczyście, to było. A kto ma jakieś wątpliwości, ten ma problem.

bzm/PAP/dziennikzachodni.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...