Córki Baracka Obamy odcinają się od Białego Domu. "To nie jest normalne miejsce"

fot. Wikimedia Commons
fot. Wikimedia Commons

Córki Baracka Obamy mają wiele kłopotów związanych z ich pozycją, a także miejscem zamieszkania. Michelle Obama przyznała, że 16-letnia Malia Ann i 13-letnia Natasha nie chcą zapraszać gości do Białego Domu. Uważają, że to „nienormalne miejsce”.

Czasami pytam: nie chcecie tu zaprosić znajomych, żeby razem obejrzeć jakiś film? Ale córki mówią, że nikt tu nie chce przychodzić, że chcą normalności, a Biały Dom nie jest normalny —

wyznała pierwsza dama.

Barack Obama nie ma także ułatwionych kontaktów z córkami. Te nie chcą, by ojciec przychodził do nich na wywiadówki.

Tylko nie przychodź do naszej szkoły. Trzymaj z daleka swoich antyterrorystów. Chcemy normalności

— cytuje słowa dziewczynek Michelle Obama.

Co ciekawe, Barack Obama nie zabrania córkom chodzić na randki. Troskliwy tata zapewnia im jednak specjalne towarzystwo.

Ufam im. A poza tym cały czas są z nimi uzbrojeni faceci z ochrony. To sprawia, że dużo mniej się denerwuję

— dodał z uśmiechem obecny prezydent USA.

lap/IAR

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych