Naklejki z penisem i wulgaryzmami - tak grupa jaworzan walczy ze źle parkującymi kierowcami

Fot. sxc.hu
Fot. sxc.hu

Karny ku…as za chu…owe parkowanie!” - naklejki z takim napisem oraz namalowanym penisem mogą znaleźć na szybie swojego samochodu ci, którzy w Jaworznie zaparkują w niewłaściwym miejscu.

Osobliwy sposób walki grupy jaworzan z niefrasobliwymi kierowcami opisuje „Dziennik Zachodni”.

Jakiś czas temu naklejkę z męskim przyrodzeniem na swoim samochodzie znalazł prawnik Łukasz Chuderski.

Ja rozumiem, że można zwrócić komuś uwagę na popełniony błąd, ale nie w taki wulgarny i prymitywny sposób. Poza tym to służby miejskie są od tego, by wyciągać konsekwencje za łamanie przepisów, a ludzie w istocie powinni je przestrzegać -

oburza się Chuderski.

Moda na piętnowanie źle parkujących kierowców zaczyna się rozprzestrzeniać także w innych rejonach kraju. Oprócz motywu z penisem w internecie można kupić łatwo zmywalne naklejki z owieczką („Jak parkujesz, baranie?!”) i łosiem („Nie parkuj jak łoś”). Dostępne są również mniej złośliwe wersje, jak te z osobą na wózku inwalidzkim i podpisem „Na moim miejscu stajesz, karną naklejkę dostajesz”.

Według policji samo naklejanie nalepek nie jest wykroczeniem, pod warunkiem że nie niszczą karoserii oraz nie zasłaniają widoczności. Problem pojawia się jednak w przypadku wulgaryzmów.

Inną kwestią są obraźliwe słowa. Art. 141 Kodeksu wykroczeń mówi bowiem, że kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 zł albo karze nagany

— tłumaczy Marzena Szwed z Wydziału Ruchu Drogowego KWP Katowice.

Chamstwo kontra chamstwo - czy to na pewno jedyna skuteczna metoda walki z kierowcami, którzy nie przestrzegają przepisów?

zz/dziennikzachodni.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...