Niebywały skandal! Szczepkowska do prezydenta: „Ty ch…”Niebywały skandal! Szczepkowska do prezydenta: „Ty ch…”

FacebookTwitter

Znana aktorka Joanna Szczepkowska, jak na „demokratkę” przystało, od ponad roku nie potrafi pogodzić się z wynikiem wyborów prezydenckich. Tym razem rozwścieczyło ją wczorajsze wystąpienie Karola Nawrockiego, którego albo nie zrozumiała, albo celowo przeinaczyła. Do tego stopnia, że wulgarnie znieważyła prezydenta.

Aktorka i prezenterka przed laty obwieściła w TV, że „4 czerwca 1989 r. skończył się w Polsce komunizm”, ale fakt, że mamy dziś na najwyższych stanowiskach takie osoby jak marszałek Włodzimierz Czarzasty pokazuje, że nie miała do końca racji. I choć prezydent Karol Nawrocki w przemówieniu, które wygłosił wczoraj w Sali BHP Stoczni Gdańskiej w 46. rocznicę Porozumień Sierpniowych nie wskazał z nazwiska żadnej konkretnej postaci, to jeśli orientujemy się nieco zarówno w historii Polski czasów PRL, ale również w bieżącej polskiej polityce, łatwo odgadniemy, kogo mógł mieć na myśli.

"Odklejka" znanej aktorki

Joanna Szczepkowska chciałaby uchodzić za osobę, która w tych sprawach faktycznie się orientuje. Przeżyła PRL i przemiany ustrojowe w Polsce, czego nikt jej nie odbiera. Najwyraźniej jednak ma problem nie tylko z poszanowaniem procesów demokratycznych, ale również – rozumieniem czytanego lub słyszanego tekstu. Wynika to z wpisu, który zamieściła wczoraj na Facebooku. Zaczęło się niewinnie, rozsądnie i z klasą - jak normalne wspomnienie wydarzeń, w których się uczestniczyło.

Dobry wieczór. Rocznica porozumień sierpniowych. Minęło czterdzieści sześć lat. Prawie dwa pokolenia. Każdy z nas jest świadkiem historii i każdy z nas był, jest, lub będzie zdzwiony, jak to wszystko szybko mija. Jakie historia robi salta i przewroty. Jak zmienia się waga słów i pojęć. Choćby słowo Solidarność : wtedy miało dla nas moc sprawczą. Z ludzi pogodzonych z życiem pod butem ZSRR, staliśmy się nagle siłą , która staje otwarcie przeciw potędze reżimu, mając za broń tylko naszą wspólnotę. (…) Wszystko to jednak mogłoby się rozpaść, gdyby nie było ludzi, którzy potrafią przewodzić. Niewiele by dało, gdyby byli to tylko opozycjoniści wywodzący się z elit intelektualnych. Na „władzę ludową” podziałać mogli tylko robotnicy, bo ich jawny, zmasowany bunt, godził we wszystkie hasła, jakimi się władza zasłaniała

- podkreśliła aktorka.

Później natomiast… zaczęła się „odklejka”.

Gdyby nie było Wałęsy, Borusewicza, Henryki Krzywonos i wielu innych, być może dzisiaj pisalibyśmy cyrylicą. Historia jednak wykonała takie salto, że dzisiaj ,w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, właśnie tu ,gdzie w sierpniu 1980 roku podpisano Porozumienia Sierpniowe, facet, który młode życie spędził w półświatku, nie dołożył się niczym do walki o demokrację, śmie ignorować bohaterów tamtego czasu

- napisała. Trudno, żeby urodzony w 1983 r. i w dniu, gdy Szczepkowska obwieszczała w TV koniec komunizmu, mający zaledwie 6 lat Karol Nawrocki „dołożył się do walki o demokrację”, ale to i tak jeszcze nie to, co najlepsze. Co do "ignorowania bohaterów", to właśnie środowisko popierane przez panią Szczepkowską przez lata narzucało nam, których bohaterów mamy szanować, a których ignorować. 

Dzisiaj on może siedzieć na stołku prezydenta tylko dlatego, że Wałęsa, Borusewicz, Krzywonos, ryzykowali życiem. Śmie wymawiać słowa „ wierni Moskwie”, manipulując nim i dodając kontekst z którego wynika, że dzisiaj przy władzy w rządze są właśnie ci wierni Rosji

- dodała aktorka. Dalej wulgarnie zwróciła się do prezydenta.

Ty ch..ju. Dzisiaj premierem jest człowiek, który poświęcił młodość polskiej demokracji, a teraz poświęca wszystko, żebyśmy się nie dostali w ręce Rosji. Ty robisz wszystko, żeby osłabić Ukrainę i przybliżyć Rosję do naszego terytorium

 - pytanie, co takiego poświęca Donald Tusk, abyśmy nie dostali się w ręce Rosji, skoro przez lata uprawiał haniebną politykę resetu, a i dziś trudno powiedzieć, aby sam cokolwiek w tym kierunku poświęcał.  Dziś po prostu, przynajmniej deklaratywnie, prowadzi inną politykę niż w latach 2007-2015.

Co - i o kim - mówił prezydent?

Określenie użyte przez Joannę Szczepkowską chyba komentuje się samo. Po tym, co działo się w kampanii, ale też już po wyborach, nie każe oczekiwać czegokolwiek innego. Zadziwia jedynie, skąd aktorka wzięła w wypowiedzi prezydenta stwierdzenie, jakoby w rządzie zasiadali dziś ludzie "wierni Rosji". 

Czego by bowiem nie mówić o premierze Donaldzie Tusku i prowadzonej przez niego polityce wobec Moskwy w latach 2007-2015, nie był nigdy w PZPR. Prezydent Karol Nawrocki wyodrębnił natomiast w swoim wystąpieniu trzy grupy osób: po pierwsze tych, którzy nigdy nie służyli komunistycznemu systemowi; po drugie - którzy przejrzeli na oczy i odeszli z PZPR i wreszcie: ci, "którzy wciąż myśleli o tym, jak zachować interes jednej partii. Wciąż pozostawali wierni Moskwie i PZPR". "Zupełny brak zrozumienia dla tych, którzy pozostają wierni Moskwie także w XXI wieku. Nie możemy się na to godzić" - mówił wczoraj Nawrocki, wcześniej wspominając, że osoby, które wtedy służyły Moskwie, będąc w PZPR, dziś są na najważniejszych stanowiskach. 

Ten zakres bardzo się więc zawęża i dotyczy bardzo konkretnej osoby. Prezydent mógł mówić raczej o marszałku Włodzimierzu Czarzastym, a na pewno nie o Donaldzie Tusku ani żadnej z osób wymienionych przez panią Szczepkowską.

Aktorka nie zrozumiała słów prezydenta, nie wysłuchała ich dokładnie, czy celowo zmanipulowała, ponieważ mimo wszystko niezręcznie byłoby bronić Czarzastego przed faktami, z których wynika, że był członkiem PZPR (partii genetycznie prosowieckiej i prorosyjskiej, której to ideowy spadkobierca - SLD - również był partią prorosyjską)? 

jj/źr. wPolityce.pl, za FB

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.