Freeman ma dość używania jego głosu przez AI
Morgan Freeman ma dość nieautoryzowanego wykorzystywania jego głosu przez AI! Prawnicy aktora zajęli się już sprawą

Morgan Freeman przyznał, że jest "lekko wkurzony" sprawą nieautoryzowanego wykorzystania jego głosu przez sztuczną inteligencję (AI).
Aktor Morgan Freeman grozi podjęciem kroków prawnych w związku z wykorzystywaniem jego głosu przez sztuczną inteligencję. Gwiazdor przyznał, że jest tą sprawą już „trochę wkurzony”.
Morgan Freeman w wywiadzie dla „The Guardian” przyznał, że jest „trochę wkurzony” sprawą nieautoryzowanego wykorzystania jego głosu przez sztuczną inteligencję (AI) i wskazał, że jego prawnicy są już „bardzo, bardzo zajęci” rozwiązaniem tego problemu.
Głos nieżyjących osób
Aktor zabrał także głos na temat replikowania przez sztuczną inteligencję głosów nieżyjących już osób.
Wiecie, trochę mnie to wkurza
— przekazał.
Jestem jak każdy aktor: nie naśladujcie mnie fałszywie. Nie doceniam tego i dostaję za to pieniądze, więc jeśli robicie to beze mnie, to mnie okradniecie
— wskazał.
Sztuczni aktorzy
Freeman krytycznie ocenił także sprawę stworzenie aktorki AI - Tilly Norwood.
Nikt jej nie lubi, bo nie jest prawdziwa, a to oznacza, że gra prawdziwą osobę, więc nie sprawdzi się to w filmach ani w telewizji
— mówił.
CZYTAJ TAKŻE:
as/The Guardian
