Co za pycha! Ludzie Tokarczuk kpią z pytań po odwołaniu wywiaduCo za pycha! Ludzie Tokarczuk kpią z pytań po odwołaniu wywiadu
Fundacja Olgi Tokarczuk opublikowała w mediach społecznościowych oburzający wpis uderzający w "Rzeczpospolitą". Po tym, jak Wydawnictwo Literackie odmówiło przekazania noblistce pytań dziennikarza "Rz" Adama Pantaka, ludzie pisarki postanowili publicznie zadrwić z redakcji gazety i w sposób wyjątkowo bezczelny radzili, by "namawiali swoich reprezentantów podczas pracy nad bzdurami, które wypisują, do korzystania z jakiejkolwiek inteligencji".
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” Adam Pantak planował przeprowadzić tradycyjny wywiad z Olgą Tokarczuk w związku z ukazaniem się jej nowej powieści. Z powodu nadmiaru obowiązków pisarki redakcja poprosiła go o przesłanie pytań mailowo. Ostatecznie dziennikarz pozostał bez rozmowy, ponieważ zarzucono mu, że pytania są zbyt... konfrontacyjne.
Zamiast profesjonalnego podejścia do sprawy, środowisko noblistki postanowiło urządzić w sieci publiczny lincz. Fundacja Olgi Tokarczuk opublikowała na Facebooku część pytań dziennikarza, a także... ironiczne i fikcyjne odpowiedzi. Zaznaczono przy tym, że ich autorką jest sama organizacja, a nie pisarka.
Pytania nadesłał, ale z powodu ich miałkości oraz faktu, że większość nie miała nic wspólnego z proponowanym pierwotnie przez samego zainteresowanego tematem, Wydawnictwo Literackie zdecydowało, iż nie przekaże ich Oldze
- oświadczyła Fundacja.
Wprost wyśmiali pomyłkę
Ludzie związani z pisarką postanowili także wytknąć dziennikarzowi pomyłkę. W jednym z pytań przywołał on tytuł „Tysiąc lat samotności” Márqueza zamiast poprawnego „Sto lat samotności”.
Jednym z naszych ulubionych było pytanie przywołujące „Tysiąc lat samotności” (sic!) Márqueza, gdyż nie lubimy, kiedy ktoś się ogranicza. Naszym zdaniem pytanie o „Dwadzieścia milionów mil podmorskiej żeglugi” Verne’a rozbiłoby bank
- zakpiła ekipa Tokarczuk.
Jakby tego było mało, Fundacja otwarcie pochwaliła decyzję o zablokowaniu pytań i nie kryła pogardy wobec pracy przedstawiciela mediów.
Bardzo ten gest ochrony autorki przed ludźmi, którzy uważają, że mogą marnować czas innych ludzi, wykonując swoją pracę na poziomie piaskownicy, doceniamy
- czytamy we wpisie Fundacji.
Tokarczuk i "spin-szarlatani"
Sprawę odwołanego wywiadu skomentował również redaktor naczelny "Rz" Paweł Kapusta, który bez ogródek określił środowisko Tokarczuk jako "spin-szarlatanów". Napisał też, że wokół polityków, artystów i sportowców wyrastają sztaby doradców od okrągłych zdań, co niszczy debatę publiczną i czyni ją plastikową, miałką oraz sztuczną.
Aroganckie zachowanie ludzi skupionych wokół noblistki to jaskrawy przykład cenzury merytorycznej i budowania wokół pisarki szczelnego kordonu ochronnego. Salon po raz kolejny udowadnia, że panicznie boi się jakiejkolwiek konfrontacji i oczekuje wyłącznie wywiadów pisanych na kolanach.
Premierę nowej powieści Olgi Tokarczuk pt. „Świata jest za dużo” zaplanowano na 14 października 2026 roku. Jak widać, w świecie wykreowanym przez ekipę noblistki nie ma już miejsca na żadne dociekliwe pytania ze strony dziennikarzy.
tt/źr. wPolityce.pl za FB, "Rzeczpospolita", WP, Onet
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
