7 milionów złotych otrzyma z PISF Wojciech Smarzowski, na nowy film o czasach Mieszka I. Jest to najwyższa kwota, jaką Instytut przyznał w tej sesji. Tym samym „Słowianie. Swaćba” plasuje się na podium najdroższych polskich filmów.
Polska w filmach Wojciecha Smarzowskiego niemal zawsze jest brudna, zimna i zła, Kościół Katolicki - jeszcze gorszy. Czy podobnego obrazu możemy się spodziewać po zapowiadanym od około 10 lat i dopiero nabierającemu konkretnych kształtów filmie o czasach Mieszka I? Jak na razie możemy tylko domniemywać, ale jedno jest pewne już teraz - projekt znajdzie się wśród najdroższych polskich filmów po 1989 r.
Smarzowski rekordzistą
Jak wynika z informacji udostępnionych przez PISF, nowy film Smarzowskiego (którego premiera planowana jest na 2028 r.) otrzymał 7 mln zł dofinansowania.
Choć to jedynie 11,2 proc. budżetu, warto zaznaczyć, że jest to zarazem najwyższa kwota, jaką PISF przyznał w tej sesji
— zwraca uwagę serwis Filmweb.
Całkowity budżet filmu wynosi 62,5 mln zł. Twórcy wnioskowali do PISF o 9 mln zł.
O czym będzie film „Słowianie. Swaćba”?
„Słowianie. Swaćba” już teraz media opisują jako „monumentalny” projekt. Mówimy bowiem właściwie nie o jednym, lecz dwóch filmach o czasach Słowian i Mieszka I.
O tych polskich korzeniach chcemy opowiedzieć w filmie. O tym, że przed chrztem też byliśmy. Chcemy, żeby bohaterowie posługiwali się językiem dawnych Słowian. Odtworzymy go, żeby pracować na spójność świata przedstawionego (…) To ma być realistyczna opowieść, ale – no bo czas nie zawsze jest linearny – niepozbawiona przenikań w świat wierzeń i bogów, który jest fascynujący
— mówił Wojciech Smarzowski w rozmowie z „Wyborczą” w ubiegłym roku.
W podręcznikach szkolnych wciąż jest zapisane, że to chrzest Polski. Ale to Mieszko przyjął chrzest, a nie wszyscy Polanie. To był akt polityczny, a nie religijny. Konsekwencje religijne pojawiły się później, doprowadziły do wycięcia naszej słowiańskiej mitologii
— ubolewał reżyser.
Pierwsza trójka najdroższych polskich produkcji
Z budżetem 62,5 mln zł nowy film Smarzowskiego ląduje na podium w kategorii „najdroższa polska produkcja po 1989 r.”. Liderem pozostaje niezmiennie „Quo Vadis” Jerzego Kawalerowicza z 2001 r. - film kosztował ponad 76 mln zł.
Drugie miejsce należy do filmu Michała Kwiecińskiego „Chopin, Chopin!” z ubiegłego roku, który kosztował prawie 65 mln zł. Wojciech Smarzowski swoim projektem „Słowianie. Swaćba” wyprzedza „Karola – papieża, który pozostał człowiekiem” Giacomo Battiato (ok. 48 milionów zł), tym samym plasując się na 3 miejscu.
Czy będzie to kolejna produkcja uderzająca w Polaków (lub Kościół, który zdetronizował „fascynujący” świat słowiańskich bożków? Czy znów wzbudzi zachwyty środowisk lewicowo-liberalnych?
Czytaj także
Filmweb/wyborcza.pl/naekranie.pl/aja
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/759945-znow-antypolski-gniot-rekordowa-dotacja-z-budzetu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.