Trudno sobie wyobrazić polskie życie muzyczne drugiej połowy XX-ego wieku bez Andrzeja Markowskiego. Bo to On był promotorem najnowszej muzyki polskiej, prowadząc w kraju i na estradach świata prawykonania dzieł takich twórców, jak Kilar, Baird, Lutosławski, Górecki, Penderecki. To On zapoznawał polską publiczność z muzyką Schönberga, Weberna, Strawińskiego, Bouleza, Messiaena, Ligetiego, Varèsa i Xenakisa. To On wprowadził do programów filharmonicznych nieobecne dotąd arcydzieła mistrzów średniowiecza, renesansu i baroku. To On pierwszy – w pamiętnych koncertach krakowskich, na których pod jego kierownictwem zabrzmiało „Vespro”, „Orfeusz”, „Combatimento di Tancredi e Clorinda” – ukazał piękno muzyki Monteverdiego. I to On stworzył nie mającą sobie równych w całym świecie instytucję, jaką jest Międzynarodowy Festiwal Oratoryjno-Kantatowy „Wratislavia Cantans”.
Ten festiwal jest świętem śpiewu, świętem, w którym w całym blasku rozbrzmiewa najstarszy i najwspanialszy instrument muzyczny – ludzki głos. Jest też ów festiwal świętem kantat, mszy, pasji, oratoriów, a więc dzieł, w których muzyka wzniosła się na szczyty doskonałości i piękna. W swym wymiarze duchowym wykreowany przez Andrzeja Markowskiego festiwal jest „świątynią” muzyki sakralnej. Tutaj się spełnia słowo psalmisty: „Niech cała ziemia chwali Pana!”. Tutaj, w kościelnych wnętrzach, rozbrzmiewa obok siebie muzyka różnych wyznań i różnych proweniencji kulturowych: śpiew katolików i śpiew „starszych braci w wierze”, śpiew protestantów i śpiew muzułmanów, hymny Bizancjum i śpiewana modlitwa Prawosławia, pieśń mistycyzmu hinduskiego i pieśń egzystencjalnej trwogi w rytmie flamenco. Festiwal zbliża, uczy postawy ekumenicznej. „Kto jest moim bliźnim?” – na to pytanie z Ewangelii tu pada odpowiedź: bliźnim jest „inny”, „z innych stron świata”, „inaczej wielbiący Boga”. Swą muzyką festiwal pomaga zrozumieć prawdę, iż „cała ziemia, która chwali Pana” jest wielką rodziną ludzką, jest wspólnym domem bliźnich.
„Wratislavia Cantans” jest niewątpliwie dziełem życia Andrzeja Markowskiego. Dziełem skupiającym w sobie to, czego doświadczył na różnych polach swej działalności, i to, jak rozumiał tej działalności cel. Nawet lata, które poświęcił muzyce teatralnej, okazały się mieć znaczenie dla jego festiwalu. W teatrze przedmiotem fascynacji Markowskiego stała się sztuka słowa i cała sfera kultury, która dzięki słowu istnieje. Dlatego z festiwalu, który wykreował, uczynił ŚWIĘTO MUZYKI I SŁOWA. Uważał, iż w oratoriach równie ważny jak głos Bacha, Haendla, Honnegera czy Strawińskiego jest głos Homera, Sofoklesa, autorów Biblii, Dantego czy Szekspira. Uważał tak, bo był nie tylko muzykiem, ale też – wielkiej miary humanistą.
Prof. Marek Dyżewski, pianista, publicysta, animator życia muzycznego, były rektor Akademii Muzycznej we Wrocławiu.
FESTIWAL rozpoczyna się 4 września 2025.
— godz. 16:00 w Muzeum Pana Tadeusza wystawa o twórcy z archiwalnymi afiszami i programami festiwalu z racji 60 lecia jego istnienia.
— godz. 18:00 w gmachu NFM odsłonięcie popiersia Andrzeja Markowskiego, dłuta wybitnego artysty rzeźbiarza Bronisława Krzysztofa.
— godz. 19:00 koncert inaugurujący festiwal.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/738877-prof-dyzewski-opus-magnum-andrzeja-markowskiego
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.