Zaremba o "Pakcie": Serial ponurych min. RECENZJA

Napisałem, że norwegom zawdzięczamy najciekawszy serial kryminalny ostatnich lat. „Pakt”, dzieło Hbo, to kopia norweskiej produkcji. znajomi zaświadczają o znacznym podobieństwie.

Moje pochwały były „na tle”. Łukasz Adamski przesadził, pasując „Pakt” na polskiego „Detektywa”. Nie przepadałem za „Detektywem” amerykańskim, odpychał mnie ekshibicjonizm opowieści o pokręconym gliniarzu granym przez Matthew McConaugheya. Ale to kawał dojrzałego kina. A tu… Zacznijmy od owego „na tle”. Po 1989 r. doczekaliśmy się paru kryminalnych epopei. W „Ekstradycji” Wojciecha Wójcika (autora wybitnego „Tam i z powrotem”) czy w „Glinie” Władysława Pasikowskiego chciano pokazać kawał Polski, był tam rozmach, były psychologiczne i społeczne smaczki. Podobnie w moim ulubionym „Oficerze” według scenariusza Wojciecha Tomczyka. Dziś mamy anemię. Pokładałem nadzieję w serialu „Prokurator” dla TVP, Zygmunt Miłoszewski to wirtuoz gatunku. Ale chyba przejął się zaleceniami brata, współscenarzysty, że ma być najprościej i mało literacko (padło w jednym z wywiadów). A to literackość była atutem dawniejszych seriali. Więc tym razem powstały, z wyjątkiem jednego, dwóch odcinków, opowieści zbyt suche, użytkowe. Podobnie w miniserialu „Zbrodnia” mimo pomysłu osadzenia akcji w konkretnym miejscu — na Helu.

W „Pakcie” tajemnica była, pomysł wyjściowy (norweski) niepokoił. I to koniec komplementów. Łamigłówka to nie wszystko, groza i zaciekawienie biorą się z żywego, drugiego planu, z rodzajowych szczegółów. Tu postaci ze zwykle charyzmatycznym Marcinem Dorocińskim to na ogół szachowe figurki. Amerykański fachman nasyciłby to konkretem. Kontekst społeczny jest blady, choć mamy tu i ministra, i premiera. Że biznes ma skłonności do spisków i swoich ludzi w służbach, wiemy już z trzech czwartych filmów zachodnich. Opowieść o spisku biznesu polskiego to okazja powiedzenia czegoś o transformacji. „Wyborcza” odniosła się do filmu nieufnie może i dlatego. Ale niepokój był na wyrost, nic odkrywczego nie pada. Realia są za to chybione — kilka osób zauważyło, że nie ma dziś w Polsce ani takich gazet, ani dziennikarskich śledztw. A daty padają konkretne. Tajemniczość osiąga się tu głównie tym, że bohaterowie robią ponure miny i nie odpowiadają na pytania.

Także wątki religijne zapowiadane przez Adamskiego sprowadzają się ostatecznie do paru cytatów. Nie wiem, dlaczego jakiś gatunek raz rozkwita, raz siada. Nie wykluczam większej gęstości w drugim sezonie. I wciąż czekam na ciekawy portret Polaków w kryminałach — to stara, dobra tradycja.

Piotr Zaremba

W noworocznym wydaniu tygodnika „wSieci”: Medialny zamach stanu – na łamach tygodnika odsłaniamy kulisy ataku TVP na rząd i prezydenta, debata publicystów: „Jak idzie PiS-owi?”, a także prognoza na 2016 rok.( W numerze ponadto m.in. Jacek i Michał Karnowscy rozmawiają z Jarosławem Guzym a Łukasz Adamski przedstawia kino o Dzikim Zachodzie i listę Top 6 westernów.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych