Trudno wskazać drugiego polskiego artystę, który mógłby poszczycić się znajomością, ba – nawet współpracą, z jedną z najpopularniejszych wokalistek w skali globu. A jednak „Jimkowi” udała się ta sztuka.
Polski kompozytor w wywiadzie dla cgm.pl podkresla, że stworzenie coveru dla artystki otworzyło przed nim nowe furtki.
Dzięki Beyoncé już wiem, jak sobie radzić z eksplozją zainteresowania. Jeśli miało mi odbić, to właśnie wtedy
— mówi polski kompozytor.
Teraz, z powodu „Historii hip-hopu”, znów wiele się dzieje, jeśli chodzi o międzynarodową uwagę. Ludzie na całym świecie dostrzegają, że zdarzają się tu, u nas, w Polsce rzeczy wyjątkowe. A to sprawiło, że wzrosło zainteresowanie rodzimych mediów. Gdyby nie było „Historii hip-hopu”, pewnie całej naszej płycie „2015” byłoby trudniej pod względem promocyjnym. A przecież jest ciągle tak samo dobra. Ten bis dał całemu projektowi walidację, że zrobiliśmy coś ważnego i nowego
— podkreśla Radzimir.
Jak widać, można osiągnąć sukces również nad Wisłą. Chapeau bas!
gah/cgm.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/258576-radzimir-debski-o-beyonce-dzieki-niej-wiem-jak-sobie-radzic-z-popularnoscia