Ceniony kompozytor młodego pokolenia Radzimir Dębski jest ze wszystkich stron poklepywany po plecach. Ostatnio Jimek chwalił sobie balansowanie w różnych konwencjach – od hip hopu po muzykę symfoniczną. Okazuje się, że sympatia jest odwzajemniona.

Głos ws. Jimka zajął bowiem Miuosh. Raper, który występował wspólnie z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia i Dębskim, również wypowiada się o młodym muzyku w samych superlatywach.

Zrobiliśmy wszystko na nowo, zmieniliśmy konwencję tych numerów. Miałem okazję rapować moje numery w sposób wyjątkowy. Nie odgrzewaliśmy kotleta. To nie jest wyciąganie orkiestry symfonicznej i dokładanie do istniejącego bandu,tylko wpieprzenie rapera w symfonikę. I to jest wyzwanie

— mówi Miuosh w rozmowie z Codzienną Gazetą Muzyczną.

W podobnym tonie wypowiada się sam Jimek.

Połączenie hip-hopu z symfoniką jest dla mnie czymś tak przedziwnie naturalnym, że ogóle nie wiem, jak to się stało. Bo stało się to samo. Nawet kiedy miałem zamówienia na poważne utwory, to ciągle miałem to z tyłu głowy

— tłumaczy Dębski w wywiadzie dla portalu Onet.pl.

Nie trzeba fatygować się na występ „live”, by zobaczyć, jak ułożyła się współpraca obu artystów. Albumu „2015” w jakości HIFI można posłuchać w WiMP i TIDAL.

gah/cgm.pl/Onet.pl