MAGICAL GIRL jak Corrida. Między rozsądkiem i emocjami. RECENZJA

Gutek film
Gutek film

„Magical girl” to dowód na to, że schemat eksploatowany przez Kieślowskiego w „Przypadku” wciąż można na nowo odczytywać i się nim inspirować. Choć to dopiero drugi w karierze młodego Hiszpana Carlosa Vermuta, to jest zaskakująco dojrzały. Wciąga, zaskakuje i ostatecznie powala swoją niepoprawnością oraz przewrotnością. Ma też błyskotliwą symboliczną klamrę, która pozwala go odczytać na wiele sposobów.

Vermucie udała się z pozoru prosta, a szalenie trudna sztuka pokazania trzech różnych historii, które doskonale się zazębiają i tworzą jedną całość. Zaczyna się jako opowieść o samotnym ojcu Louisie, który chce sprawić radość chorującej na białaczkę córce, by przejść w opowieść o depresji żyjącej w złotej klatce pięknej Barbary. W życiu obydwojga pojawia się były więzień Daniel, który otwiera i zamyka tę przepyszną łamigówkę.

Nie przez przypadek Pedro Almodovar uznał ten film za wielkie objawienie hiszpańskiego kina. „Magical girl” to wielowarstwowa perełka. Eklektyczna historia wyrasta z głównego motywu kina noir ( szantaż) a dotyka zarówno takich uniwersalnych tematów jak miłość i poświęcenie, jak i rysuje obraz pogrążonej w kryzysie gospodarczym Hiszpanii. Daniel i Louis są wyrzuconymi z pracy nauczycielami, zaś Barbara wchodzi w świat zdemolowanej moralnie kasty milionerów, wyjętych zapewne ( reżyser jeden z wątków ukrywa przed okiem widza) z kart powieści Markiza de Sade. Upadek moralny jest tu zestawiony z upadkiem gospodarczym, a nad wszystkim unosi się myśl, że Hiszpanie są wiecznie rozdarci między rozsądkiem a emocjami. Jak w Corridzie, gdzie zawsze pojawia się też krew.

Vermut kapitalnie gra z widzem, co rusz wybijając go z rytmu. Jest przy tym konsekwentny, co widać w symbolicznej „magicznej” klamrze spinającej wszystkie opowieści. Jednak nie jest ani tak rozwrzeszczany i kiczowaty jak Almodovar, ani ironiczny jak Damián Szifron w „Dzikich historiach”. Jest jednak już teraz równie zachwycający i pociągający jak ci niezwykli filmowcy. Tak się rodzi wielki talent.

5/6

Łukasz Adamski

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych