Ceniona w Polsce belgijska wokalistka Selah Sue, zaprezentowała kolejny zwiastun swojej drugiej studyjnej płyty "Reason" w postaci specjalnego klipu. Jego akcja rozgrywa się 18 lutego 2015 roku na… stacji kolejowej w Paryżu.
Minęły cztery lata od debiutu, a wygląda na to, że Selah Sue jeszcze nie do końca uporała się z wszystkimi negatywnymi doświadczeniami, ale przynajmniej wykorzystała je do skomponowania piosenek na album "Reason". Piosenek pożerających słuchacza energią, światłem i emocjami.
Sukces nie uleczył moich ran. Nic tak naprawdę nie zmienił. To podróż, bitwa, którą będę toczyć całe życie
– zapewnia artystka.
Przeskakując zgrabnie między falami electro-soulu, sennością trip hopu i kaskadami house'owych beatów, Selah Sue odnajduje na płycie "Reason" swą prawdziwą muzyczną tożsamość.
To równanie z wieloma zmiennymi
– mówi Belgijka.
To również doskonała równowaga, której szukała w wielu studiach nagraniowych, głównie w Belgii, ale także w Londynie, na Jamajce w Los Angeles, z dwoma wytrawnymi producentami, Duńczykiem Robinem Hannibalem (Little Dragon, Kendrick Lamar) i Szwedem Ludwigiem Göranssonem, znanym ze współpracy z popowym trio Haim i amerykańskim raperem Childishem Gambino.
Z tym ostatnim Selah Sue napisała i nagrała numer "Together", płomienną hiphopową deklarację miłości, zapakowaną w perkusjonalia i punktujące syntezatory.
Napisaliśmy ten numer w Los Angeles, w ciągu zaledwie kilku godzin. To moja pierwsza piosenka miłosna. Melodię miałam w sobie. Childish Gambino dodał beaty oraz ten niezsynchronizowany sposób śpiewania
– opowiada Selah Sue.
"Fear Nothing" to kolejny kawałek czerpiący z trip hopu, skomponowany i wyprodukowany w Londynie przez Matta Schwartza, didżeja i kompozytora, który wcześniej współkomponował "Dissolved Girl" Massive Attack.
Po raz pierwszy zrozumiałam, jak bardzo producent może pomóc w ułożeniu kalejdoskopu dźwięków, które mam w głowie. Ludwig pozwolił mi pójść do przodu, w kierunku większych eksperymentów ze stylem, w kierunku elektronicznym, agresywnym, tanecznym. Jak w »Falling Out«, który jest rytmiczny, drum&bassowy i ma undergroundową atmosferę. To jedna z moich ulubionych piosenek na płycie
– wyjaśnia Selah Sue.
Robin Hannibal wzbogacił dźwiękową paletę Selah Sue o elementy "czarnej muzyki", zachowując jednocześnie bezpośrednie piękno i surowość jej akustycznych ballad.
Nie chciałam utracić tej bezpośredniości i prostoty moich piosenek, ale zarazem zależało mi na tym, aby było w nich coś więcej, by były nieco bardziej rozbudowane i eteryczne. Nie chciałam, by mój głos nie miał towarzystwa
– tłumaczy artystka.
Artystka potrafi świetnie tworzyć imponujące dźwiękami muzyczne tekstury, wyrażające jej pozytywne i negatywne uczucia, do których każdy z nas jest się w stanie odnieść. Pozostaje przy tym wierna sobie, swojemu zespołowi i niezaspokojonemu pragnieniu tworzenia. Nie idzie na kompromisy, obnaża serce, niepokoi, czaruje.
rep / WMP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/253485-selah-sue-zapowiada-nowy-album-w-nietypowy-sposob
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.