CIAŁO/BODY podbija Berlin. Zachodni krytycy zachwyceni filmem SZUMOWSKIEJ

„Fantastyczny”, „poruszający”, „wybitny”, „najbardziej udany film reżyserki” – międzynarodowi krytycy pod wrażeniem „BODY/CIAŁO” Małgorzaty Szumowskiej, po światowej premierze filmu w ramach Konkursu Głównego 65. MFF Berlinale.

9 stycznia w ramach Konkursu Głównego 65. MFF Berlinale miała miejsce światowa premiera „BODY/CIAŁO” – najnowszego filmu Małgorzaty Szumowskiej, autorki głośnych i wielokrotnie nagrodzonych na świecie „33 scen z życia”, „Sponsoringu” i „W imię…”. Ze względu na duże zainteresowanie polską produkcją jej pokaz prasowy odbył się równolegle w dwóch kinach. „Fantastyczny”, „poruszający”, „wybitny”, „najbardziej udany film reżyserki” – pisali po seansie recenzenci z kraju i zagranicy.

Najszybciej na pokaz „BODY/CIAŁO” Szumowskiej zareagował wczoraj Twitter. „Śmiały, nieprzewidywalny, poruszający, intensywny” — tak na swoim profilu ocenił film Karel Och, dyrektor artystyczny festiwalu w Karlowych Warach. „Ta opowieść o życiu i śmierci momentami przypomina wczesne obrazy Krzysztofa Kieślowskiego” — donosił ceniony brytyjski krytyk Peter Yeung. A kolejne, pojawiające się w sieci publikacje nie pozostawiały złudzeń, że mamy do czynienia z „najlepszym, najbardziej spełnionym filmem Małgorzaty Szumowskiej” („Newsweek”), która wyrasta na jedną z ważniejszych europejskich autorek” („Polityka”).

„To najbardziej udany film w karierze Małgorzaty Szumowskiej” – pisze Jakub Popielecki. – „Prawdziwe ciary na prawdziwym ciele”. Z recenzentem Filmwebu zgadza się Anna Tatarska. „To jak dotąd najbardziej udany film reżyserki” – podkreślała w relacji dla Onetu, wskazując na to, że w nieodzowny dla siebie psychologizm Szumowska „wpuszcza też sporą dawkę humoru sytuacyjnego”. W tym samym duchu wypowiedział się największy niemiecki dziennik opiniotwórczy „Sueddeutsche Zeitung”, nazywając obraz „bardzo surową czarną komedią”, która ukazuje komiczne strony nieszczęść. Podobne sądy znajdziemy w „Variety”, którego recenzent nazywa „BODY/CIAŁO”: „mroczną komedią, która – stawiając pytanie o sens życia i śmierci – wiedzie do optymistycznego finału, wywołując uśmiech i rozbawienie widza.”

Prestiżowe „Screen Daily”, podobnie jak Peter Yeung, odnajduje w „BODY/CIAŁO” podobieństwa do twórczości Kieślowskiego i podobne mu poczucie humoru. Zwraca uwagę na „wspaniałą scenę otwierającą” i „zapadające w pamięć sylwetki bohaterów na czele z postacią graną przez polskiego weterana – Janusza Gajosa”. Wątek ten pojawia się również w „Hollywood Reporter”, który pisze o „świetnych występach trójki głównych aktorów” i komplementuje „kreację obiecującej debiutantki – Justyny Suwały”.

Z zagranicznymi recenzentami zgadza się Anna Tatarska.

Można odnieść wrażenie, że każdy z aktorów dostał tu nareszcie rolę skrojoną dla siebie, a nie ofertę kopiowania funkcjonującego w Polsce wizerunku. Ostaszewska tworzy postać balansującą na granicy absurdu, przezabawną, ale też przejmująco ciepłą i wzruszającą. Lakoniczny Gajos w konfrontacji z ekranową córką powszednieje, odsłaniając jednocześnie swobodę, spontaniczność. Wszystkich bohaterów, nakreślonych delikatnie, ale z niezwykłą precyzją (warto zwrócić uwagę na język, jakim się posługują) łączy doskonała ‘chemia’.”

„Najmocniejszym punktem filmu – oprócz czarnego humoru i roboty operatorskiej na najwyższym poziomie – są zaskakujące kreacje aktorskie Janusza Gajosa i Mai Ostaszewskiej, dla której był pisany scenariusz. To wyżyny aktorstwa, ale ekranowa metamorfoza Mai, która gra tragikomiczną nawiedzoną psychoterapeutkę uważającą się za medium, po prostu rozkłada na łopatki” – podsumowuje w „Polityce” Janusz Wróblewski.

Najnowszy obraz Małgorzaty Szumowskiej, wyczekiwane „BODY/CIAŁO” z Januszem Gajosem i Mają Ostaszewską, to nie tylko kolejna produkcja, której światowa premiera odbędzie w ramach Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie, ale również – drugi z rzędu film reżyserki – który zakwalifikował się do Konkursu Głównego imprezy. W całej historii festiwalu tylko dwaj polscy twórcy mogli poszczycić się takim osiągnięciem. Pierwszym z nich był Roman Polański, który w latach 1965 i 1966 zaprezentował berlińskiej publiczności nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem „Wstręt” oraz „Matnię”. Trzy dekady później, w latach 1996 i 1997, w Konkursie Głównym imprezy o nagrody rywalizowały kolejno „Wielki tydzień” i „Panna Nikt” Andrzeja Wajdy.

tytuł
tytuł

O czym jest film Szumowskiej?

Cyniczny prokurator (Janusz Gajos) i jego cierpiąca na anoreksję córka (Justyna Suwała) próbują, każde na swój sposób, odnaleźć się po tragicznej śmierci najbliższej osoby. Gdy pewnego dnia terapeutka dziewczyny – Anna (Maja Ostaszewska) oznajmi im, że zmarła skontaktowała się z nią z zaświatów i ma dla nich wiadomość, będą zmuszeni zweryfikować swoje poglądy na życie i na śmierć.

W obsadzie znakomite nazwiska – Janusz Gajos („Układ zamknięty”), Maja Ostaszewska („W imię…”), Adam Woronowicz („Pani z przedszkola”), Ewa Dałkowska („Korczak”), Władysław Kowalski („Bogowie”), Tomasz Ziętek, aktorskie odkrycie „Kamieni na szaniec” i Małgorzata Hajewska-Krzysztofik („33 sceny z życia”). W roli filmowej córki Janusza Gajosa brawurowo debiutuje wszechstronnie utalentowana Justyna Suwała. Autorem zdjęć jest Michał Englert, laureat festiwalu Sundance („Nieulotne”) i FPFF w Gdyni za inny z obrazów Szumowskiej – „33 sceny z życia”.

Q/Kino Świat

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych