Wybitny astrofizyk Stephen Hawking zasłynął jako człowiek, dla którego nie ma żadnych granic. Okazuje się, że naukowiec chce spełnić kolejne ze swoich marzeń.
Tym marzeniem jest... zagranie w następnym filmie o przygodach agenta 007. Brzmi niewiarygodnie? Spokojnie, niepełnosprawny astrofizyk nie chce zagrać Jamesa Bonda, ale jego śmiertelnego wroga. I co ciekawe, to co mówi ma sens!
Nadawałbym się do roli w kolejnej części Jamesa Bonda. Byłym doskonały jako główny czarny charakter i przeciwnik agenta. Myślę, że wózek i komputerowy głos doskonale wpasowałyby się w tę rolę -
powiedział magazynowy "Weird" Hawking (cyt. za pudelek.pl).
Pomysł jest o tyle sensowny, że geniusz miewał już romanse z kinematografią. Hawkig wystąpił m.in w "Czerwony karle" i wziął udział w disneyowskiej produkcji "Wróżkowie chrzestni" jako aktor dubbingowy.
Ciekawe, co na to Daniel Craig. Czy przy takim rywalu będzie pękał?
gah
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/252793-stephen-hawking-chce-zagrac-w-nowym-bondzie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.