Christian BALE będzie JOBSEM? Imponująca ekipa opowie o szefie Apple’a

Wrogowie Publiczni/materiały prasowe
Wrogowie Publiczni/materiały prasowe

Zdobywcy Oscara Aaron Sorkin i Danny Boyle kręcą film o Stevie Jobsie. Od dłuższego czasu krążą nazwiska aktorów, którzy wcielą się w legendarnego geniusza. Czy film naprawi fatalne wrażenie jakie wywołał „Jobs” z Ashtonem Kutcherem?

TVN24.pl informuje, że film powstanie w oparciu o książkę Waltera Isaacsona "Steve Jobs", a scenariusz napisze trzeci laureat nagrody Akademii Filmowej Aaron Sorkin. Zdjęcia mają się rozpocząć wiosną 2015 roku. Filmową biografię Jobsa miał początkowo zrealizować duet odpowiedzialny za „The Social Network” opowiadający historię założyciela Facebooka. Przy filmie został jedynie Aaron Sorkin. Davida Finchera na stanowisku reżysera zastąpił zdobywca Oscara za „Slumdoga” i twórca takich perełek jak „Trainspotting” czy „127 godzina” Danny Boyle. Na giełdzie nazwisk dworców Jobsa pojawiali się czołowi aktorzy. Po rezygnacji z roli Leonardo Di Caprio zwrócono się do zdobywcy Oscara za „Fightera” Christiana Bale’a. Rozmowy z aktorem grającym w przeszłości Batmana weszły w ostatnią fazę.

Udział w filmie jednego z najznakomitszych scenarzystów w Hollywoood, który stworzył też serial „Newsroom” Aarona Sorkina gwarantuje zaś oryginalne ugryzienie biografii zmarłego przedwcześnie na raka wynalazcy. Jak informuje portal TVN24 o filmie w reżyserii Danny’ego Boyle’a wiadomo już, że zaskoczy rozwiązaniami formalnymi. Boyle zdradził, że osią konstrukcyjną produkcji, będą trzy półgodzinne epizody – trzy momenty zaistnienia na rynku przełomowych produktów Apple’a. To one stanowić mają punkt wyjścia fabuły, utkanej z wydarzeń z życia zawodowego i prywatnego Jobsa.

Sorkin oparł scenariusz na podstawie słynnej książki, którą autor napisał ją w oparciu o ponad 40 rozmów, jakie przeprowadził z samym Jobsem, jego rodziną, znajomymi, współpracownikami, a także konkurentami. Jobs współpracował przy powstawaniu tej bardzo szczerej i dalekiej od laurkowości książki. Czy film zmyje fatalne wrażenie niedawnej porażki, jaką był „Jobs” z Ashtonem Kutcherem? Nasz recenzent Łukasz Adamski tak pisał o filmie, który został zmiażdżony przez krytyków i okazał się być niewypałem finansowym:

Szkoda, że druga część filmu nie nakreśliła postaci Jobsa na tyle mocno, byśmy pamiętali go po seansie jako kogoś więcej niż egocentrycznego hipisa, lubiącego chodzić po ulicach bez butów. Najwyraźniej biografie geniuszy muszą realizować inni geniusze. Dlatego z niecierpliwością czekam na film o Stevie Jobsie Aarona Sorkina. Jednocześnie traktuje „Jobs” jedynie jako filmową przystawkę, wprowadzającą mnie w świat twórcy potęgi Apple. Czy ktoś wytłumaczy mi jednak fenomen tego faceta?

Q

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych