Poznajecie tego aktora? Jako dziecko powalił na kolana całe Hollywood

_Zachwycał was jako dziecko. Zdobył nominację do Oscara w wieku zaledwie 11 lat i przyćmił na ekranie największą ówczesną gwiazdę Hollywood. Dziś powraca w szokującym komedio-horrorze Kevina Smitha „Tusk”. Wiecie już o kim mowa? ZOBACZ jak odrażająco wygląda w roli neonazisty._

Najpierw zwrócił na siebie uwagę małą rolą w „Forrest Gump”, grający synka głównego bohatera. Choć grał w najróżniejszych reklamach i telewizyjnych show od 4 roku życia, sławę przyniósł mu najbłyskotliwszy horror lat 90-tych, którym zachwycił świat nieznany wówczas szerzej M. Night Shyamalan. Za rolę chłopca widzącego duchy Haley Joel Osment dostał nominację do Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego  i przyćmił samego Bruce’a Willisa. W końcu nagrodę przegrał z samym Michaelem Cainem. Jednak samo znalezienie się w gronie najlepszych aktorów roku obok Toma Cruisa ( „Magnolia”), Michael Clarke Duncana („Zielona Mila”) i Jude Law („Utalentowany Pan Ripley”) musiało być spełnieniem marzeń dla nastolatka. Nad wyraz dojrzała rola 11 latka zwróciła na niego oczy całego Hollywood. Szybko posypały się więc kolejne propozycje. Steven Spielberg obsadził go w „A.I. Sztuczna Inteligencja”, gdzie nie ustępował Jude’owi Law, zaś Mimi Leder powierzyła mu kluczową rolę w przejmującym „Podaj dalej”. Tam wypadł równie przekonująco co Kevin Spacey i Helen Hunt.

Legendarny amerykański krytyk filmowy Roger Ebert po roli w „A.I” napisał, że Osment jest jednym z najlepszych aktorów grających w USA. Zarówno krytycy jak i sam Osment wiedzieli jednak, że czas chwały dla młodego aktora może się bardzo prędko skończyć. Za wyjątkiem Christiana Bale’a dziecięce gwiazdy rzadko po wyjściu z wieku, gdy zachwycali na ekranie, pozostawali w Hollywood. Przykład upadku „złotego dziecka” Macaulaya Culkina ( „Kevin sam w domu”) jest symbolem tego, co dzieje się z dziećmi, które zbyt szybko wchodzą na szczyt Hollywood. Osment ostrożnie wybierał propozycje filmowe, starając się grać różnorodne role. W osadzonych w trakcie II wojny światowej „Bożych skrawkach” Jurka Bogayewicza zagrał Romka u bogu Willema Defoe i kilku polskich aktorów. Choć film w USA trafił od razu na DVD, to krytycy chwalili głównie role właśnie Osmenta.

Niestety wraz ze zmieniającymi się rysami twarzy czy głosem dziecięca magia młodego aktora zanikała i przestał być on interesujący dla Hollywood. Osment zaczął więc pracować głosem dubbingując postacie w znanych animacjach i grach komputerowych. Wrócił na ekran w 2003 roku w „Wakacjach Waltera”. Jednak żaden następny film z Osmentem nie odniósł sukcesu. Zarówno „Ostatni mecz” jak i „Montana Amazon” przepadły w kinach. Lubiący wyzwania aktor przeniósł się więc na Broadway, gdzie zagrał uzależnionego od heroiny ćpuna w „Bobbym” oraz klasyku Davida Mameta „American Buffalo” obok Johna Leguizamo oraz Cedric the Entertainer. Niestety sztuka zniknęła z afisza po tygodniu.

Od tego czasu Haley Joel Osment próbuje przypomnieć o sobie Hollywood. Szansą może być dla 26 letniego aktora zbierający dobre recenzje „Tusk” Kevina Smitha, który obecnie kręci „Yoga Horses”, gdzie Osment gra kluczową rolę. Choć aktor jest z dala od głównego nurtu amerykańskiego kina, to niczym największe gwiazdy potrafi wywołać skandal. Mając zaledwie 18 lat spowodował pod wpływem alkoholu wypadek samochodowy , za co został skazany na 3 lata więzienie w zawieszeniu. Przy aktorze znaleziono narkotyki. Choć wówczas mówiono, że aktor może podzielić los Culkina, to Osment skandali obyczajowych unika.

W „Tusk” Osment nie gra pierwszych skrzypiec. Jednak w „Yoga Horses” wciela się w odrażającego neonazistę, wyglądającego jak oślizgły pedofil. Na dodatek w filmie występuje Johnny Deep ( podobnie jak w „Tusk”) wraz ze swoją córką, co podwyższy jego szansę w box office. To pierwszy od 13 lat film, w którym Osment pojawia się obok czołowej gwiazdy Hollywood. Bez wątpienia kontrowersyjna rola w filmie nie bojącego się szokować Smitha ( „Dogma”, „Sprzedawcy”) jest szansą samą w sobie. A jak Haley Joel Osment pokaże, że jego umiejętności aktorskie nie są jedynie związane ze „słodkim” wizerunkiem dzieciaka? Liczymy na come back!

tytuł
tytuł

Screenshot CNN

Q

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych