Lider Maleo Reggae Rockers za swoją bezkompromisową postawę płaci wysoką cenę. Muzyk okazał się persona non grata w państwie Aleksandra Łukaszenki.
Artysta zaangażowany w walkę o wolność na Ukrainie, tym razem miał wziąć udział w festiwalu muzyki chrześcijańskiej w Mińsku. Religijna tematyka imprezy nie przeszkodziła jednak białoruskim władzom w ukaraniu Darka Malejonka za jego aktywność polityczną.
Dziś władze Białorusi boją się muzyki. Wolna kultura jest dla nich czymś groźnym -
powiedział w "Gazecie Polskiej Codziennie" Malejonek.
W tej sprawie nie ma miejsca na przypadek. Białorusini doskonale wiedzieli, kim jest lider Maleo Reggae Rockers.
Gdy tylko białoruscy urzędnicy dostali listę muzyków, którzy mają przyjechać, od razu stwierdzili, że jesteśmy zaangażowani politycznie, bo braliśmy udział w koncercie na kijowskim Majdanie -
tłumaczy Malejonek.
To nie pierwsze problemy artysty. Przypomnijmy, że koncert jego zespołu na Ukrainie został przerwany "ze względów bezpieczeństwa".
gah
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/251655-malejonek-nie-dostal-wizy-na-bialorus
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.