Zdzisław Beksiński – malarz. Tomasz Beksiński – tłumacz, dziennikarz. Zdzisław ojciec, Tomasz syn. Obaj tragicznie zmarli, obaj otoczeni za życia i po śmierci tajemniczymi wydarzeniami. Teraz sylwetki obu przypomni Znak w książce Magdaleny Grzebałtowskiej „Beksińscy – portret podwójny”.

Zdzisław Beksiński był jednym z najgenialniejszych polskich malarzy XX wieku. Jego syn, Tomasz, był multitalentem – dziennikarzem i tłumaczem filmów. Życie nie oszczędzało obu. Praktycznie od śmierci żony Zdzisława i matki Tomasza – Zofii, naznaczone było nieokreślonym nieszczęściem.

Tomasz przez lata targany był depresją. Fascynacja śmiercią mieszała się z fascynacjami muzycznymi. Dziwna ciemność unosiła się nad duszą Beksińskiego, który 24 grudnia 1999 roku ostatecznie popełnił skuteczne samobójstwo. Wcześniej pożegnał się ze słuchaczami podczas audycji radiowej.

Życie malarza Zdzisława Beksińskiego znaczyła podobna ciemność. I jego śmierć nosiła także znamiona przekleństwa – został zamordowany 21 lutego 2005 roku w swoim mieszkaniu przez nastoletniego złodzieja. Złodziej ukradł dwa aparaty fotograficzne i płyty CD. Ich wartość nie przekraczała tysiąca złotych.

Książka Grzebałtowskiej będzie na poły dokumentalna, na poły mistyczna. Znamy już pierwsze 24 strony ujawnione przez wydawnictwo – ukazują życie obu Beksińskich jak wyjęte z obrazów Zdzisława. Przepełnione ciemnością, niepewnością i śmiercią. Byli więc Beksińscy prorokami własnego życia.

Premiera 10 lutego.

Fragmenty książki dostępne tutaj:

http://www.znak.com.pl/wirtualnaksiazka,id,3862