W 2006 roku konserwatywny „National Review” opublikował listę 50 rockowych piosenek wszech czasów. Postanowiliśmy się przyjrzeć tej niezwykłej liście, która zawiera utwory zupełnie z pozoru nie pasujące do konserwatyzmu.

Lista powstała w oparciu o dwa podstawowe kryteria: musiała to być kompozycja powszechnie znana oraz wyrażać w tekście tradycyjne, konserwatywne wartości. Jakie piosenki znalazły się w zestawieniu najbardziej znanego prawicowego pisma? Najciekawsze jest to, że mamy na niej wykonawców dalekich od pojęcia "konserwatysta". Jednak ich utwory mówią co innego.

Według amerykańskiej prawicy skupionej wokół „National Review” najbardziej konserwatywną piosenką wszech czasów jest "Won't Get Fooled Again" The Who. Na 46 miejscu znalazł się znany dobrze Polakom utwór „Wind of Change” niemieckiej grupy Scorpions.

Historia melodyjnego „Wind of Change” rozpoczyna się tam, gdzie kończy się Zimna Wojna. Piosenka stała się hymnem ludzi rządnych wolności, i pojawiła się w perfekcyjnym czasie, czyli w samym sercu przemian politycznych i społecznych Europy środkowo-wschodniej. Wreszcie, po dziesięcioleciach, premier Michaił Gorbaczow zrozumiał, że nadszedł czas na ratowanie sytuacji z umierającym ZSRR, i stopniowo zaczął wprowadzać w życie politykę pierestrojki głasnosti. Ta wymknęła mu się z rąk i wraz z polityką Reagana, Jana Pawła II i polskimi robotnikami pogrzebała komunizm na śmietniku historii. Rok 1989 stał się końcem starego, skostniałego ładu i początkiem nowego.

Niczym burzowy wiatr, który zabije w dzwon wolności Dla spokoju umysłu Niech wyśpiewa twoja bałałajka Co zagrać chce moja gitara.

Rok 1989 to także znamienna data w świecie muzyki. To właśnie wtedy w Moskwie odbył się Festiwal „Moscow Music Peace”. Zaproszono „zachodnich” artystów grających hard – rocka i heavy metal, min. Bon Jovi, Ozzy Osbourne'a czy Motley Crue. Wśród nich znalazł się niemiecki band – Scorpions. Właśnie podczas tego wydarzenia muzycy dostrzegli jak „dzieci przyszłości odpływają we śnie „niesione wiatrem zmian”.

Tysiące Rosjan, dziennikarzy, muzyków z różnych krajów (Niemiec, USA) otaczali żołnierze, pilnujący porządku. Stanowiło to doskonałe odzwierciedlenie ówczesnej sytuacji geopolitycznej. Wszyscy ludzie chcący powiewu wolności, stanowili jeden front przeciwko władzy, która zamykała ich w ciasnych ramach komunizmu.

Po niezbyt udanym, wygładzonym albumie „Savage Amusement” Scorpionsi postanowili powrócić do swoich garażowych korzeni. Klaus Meine, zainspirowany tym co zobaczył w Moskwie napisał „Wind of Change”, który znalazł się na albumie „Crazy Word” (1990). Po występie na berlińskim koncercie „The Wall Live In Berlin”, zorganizowanym przez Rogera Watersa z okazji upadku muru berlińskiego, utwór „Wind of Change” stał się nieoficjalnym hymnem zjednoczenia Niemiec i upadku komunizmu w Europie środkowo – wschodniej, a także światowym hitem. Jak na światowy zespół przystało Scorpionsi nagrali również rosyjską wersję piosenki pod tytułem „Ветер Перемен” oraz hiszpańską „Vientos de Cambio”.

W 2005 roku, utwór został wybrany przez widzów niemieckiej sieci ZDF jako pieśń wieku. Warto pamiętać, że utwór spina klamra szumu wiatru (pojawia się na początku i końcu) co sugeruje cykliczność, ciągłość zmian. Według zasady budowania, w oparciu o wolność i odpowiedzialność za zmianę.

Izabela Stackiewicz