Fani Supermana domagają się, aby w kolejnej części "Człowieka ze stali" Lexa Luthora zagrał Nicolas Cage. Czy wyobrażacie sobie znanego aktora jako "tego złego"?
Internet wrze. W sieci trwa kampania na rzecz angażu Cage'a w roli czarnego charakteru. Zwolennicy takiego pomysłu twierdzą, że aktor idealnie sprawdziłby się w takiej kreacji.
Co ciekawe, dużo wcześniej media obiegła informacja, że Cage jest przymierzany do roli... Supermana. Internet obiegły nawet zdjęcia przedstawiające aktora w stroju kultowego komiksowego bohatera.
Do tej pory w rolę Luthora wcielali się, m.in, Gene Hackman, John Shea, Michael Rosenbaum czy Kevin Spacey. Czy teraz dołączy do nich Nicolas Cage? Na pewno byłoby to kolejne wielkie nazwisko, przy którym widniałaby wstawka "filmowy Lex Luthor".
49-letni Cage jest bowiem zdobywcą dwóch nominacji do Oscara (w tym jednej statuetki) i czterech nominacji do Złotego Globu (w tym przypadku również w jego rękach znalazła się jedna nagroda). Wszystkie wspomniane laury osiągnął za pierwszoplanowe role. Aktor doskonale radzi sobie z rolami pozytywnych, często zagubionych bohaterów, jak i czarnych charakterów o psychopatycznych skłonnościach.
Dlatego rola Lexa Luthora mogłaby być dla niego wielkim wyzwaniem. Można powiedzieć, że to kreacja, która mogłaby uzyskać większy rozgłos, niż Joker w wykonaniu Heatha Ledgera ("Mroczny Rycerz"). Jedynym problemem byłaby tylko fryzura. Lata jednak lecą, a fryzjer nie musiałby się napracować nad - coraz bardziej rzadką - czupryną Cage'a...
AM/Stopklatka.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/248457-nicolas-cage-jako-smiertelny-wrog-supermana
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.