DEPARDIEU znudził się Putinem? Aktor chce…7 nowych paszportów

Pytanie o to czy Danton z filmu Wajdy zwariował jest nie na miejscu. Czy 7 butelek wina dziennie jakie wypija gwiazdor powoduje jego specyficzne podejście do rzeczywistości? Trudno rozstrzygać. Coś jednak niedobrego z gwiazdą „Zielonej karty” dzieje się bez wątpienia…

Nie trzeba przypominać szczegółowo naszym czytelnikom proputinowskich sympatii Depardieu. Wystarczy wspomnieć o jego poglądzie, że Putin jest jak Jan Paweł II. Po tym jak gwiazdor otrzymał z rąk Władimira „KGB” Władimirowicza rosyjskie obywatelstwo można było się spodziewać usatysfakcjonowania gwiazdora. Okazuje się jednak, że trudniej jest Gerarda zadowolić niż nakarmić.

Lewicowy aktor jest zameldowany w belgijskiej wiosce Nechin tuż przy granicy z Francją, gdzie kryje się przed lewicowym rządem. Wciąż ma francuski paszport oraz rosyjskie obywatelstwo. Jednak okazuje się, że to za mało dla Obelixa. Interia.pl informuje, że aktor właśnie ogłosił, że zamierza ubiegać się o dokumenty kolejnych krajów. Na pierwszy ogień poszła Algieria.

Chciałbym mieć siedem paszportów. Jestem wolnym człowiekiem i obywatelem świata.

Depardieu przyznał w rozmowie z "Le Journal du Dimanche". Aktor zaprzeczył, że uciekł z Francji tylko dlatego, by uniknąć wysokiego podatku.

Mam rosyjski paszport, ale pozostaję Francuzem (...). Gdybym chciał uciec przed fiskusem, wyjechałbym dawno temu.

powiedział Depardieu. No cóż, może Gerard Depardieu kiedyś zaszczyci zieloną wyspę Donalda Tuska swoją stałą obecnością. Przecież jesteśmy krajem płynącym mlekiem, miodem i obywatelską platformą. Czy tajfun Vincent może być groźniejszy niż 75 procentowy podatek przed, którym kosmopolita ucieka?

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych