Ostatni album Vampire Weekend, Contra, ukazał się trzy lata temu. Co było powodem tak długiego milczenia? Wokalista i gitarzysta Ezra Koenig odpowiada wprost: Nie widzę powodu by się spieszyć. W końcu jednak fani tej indie rockowej formacji z Nowego Jorku doczekali się trzeciego albumu - premiera w poniedziałek.
Praca nad nową płytą „Modern Vampires Of The City” (tytuł zaczerpnięto z piosenki „One Blood” Juniora Reida) rozpoczęła się w 2011 roku, gdy razem z producentem Rostamem Batmanglijm, muzycy zamknęli się w mieszczącym się na Brooklynie Excello Studios. Już wiosną następnego roku Koenig deklarował:
Mamy mnóstwo materiału. Byłoby wspaniale, gdyby ukazał się w tym roku, ale nie chcemy znaleźć się w pozycji, że wypuścimy coś, z czego nie będziemy zadowoleni.
I choć zespół na tym etapie nie chciał jeszcze zbyt wiele mówić o nowej muzyce, już latem tego samego roku fani podczas koncertów mogli poznać nowy utwór, roboczo zatytułowany „New Song No. 2”, zaś ostatecznie przemianowany na „Unbelievers”.
_Vampire Weekend - Unbelievers_
Na przestrzeni kolejnych miesięcy 2012 roku Vampire Weekend pracowało w SlowDeath Studios w Nowym Jorku, w Echo Park „Back House” w Los Angeles oraz w Vox Recording Studios w Hollywood. Część nagrań powstała także w mieszkaniu Rostama Batmanglija oraz w domu na wyspie Martha’s Vineyard. W roli producenta towarzyszył im także Ariel Rechtshaid. Szczególne znaczenie dla brzmienia płyty miała praca w Vox Recording Studios. To tam mogli skorzystać z klasycznego sprzętu studyjnego.
Takie brzmienie i podejście do albumu było możliwe dzięki nagraniu perkusji na taśmę, przy pomocy magnetofonu Ampex
- podkreśla Rostam.
Sięgnięcie po klasyczny sprzęt miało zapewnić „Modern Vampires Of The City” ciepłe brzmienie.
Niewiele nowych nagrań brzmi ciepło… Ludzie boją się tego. Pracowaliśmy nad tym, aby w żadnym momencie ten album nie brzmiał surowo
- dodaje Rostam.
_Vampire Weekend - Step_
Jak mówi Koenig, Modern Vampires Of The City jest mroczniejszą i bardziej organiczną płytą, a także określa go mianem najbardziej amerykańskiej płyty w dorobku zespołu. Płyty, dla brzmienia której inspiracją stał się Nowy Jork. Frontman przyznał również, że jest to ostatnia część trylogii, którą w 2008 roku zapoczątkowali debiutanckim albumem „Vampire Weekend”, a której kontynuacją była „Contra” z 2010 roku.
Opisując pracę nad MVOTC (tak kodowany był tytuł, zanim został ostatecznie ujawniony) Koenig mówi:
chcieliśmy skupić się na pisaniu piosenek, chcieliśmy aby piosenki były niesamowite.
Zaś na temat brzmienia dodaje:
chcieliśmy, aby tradycyjne i nowoczesne brzmienie mieszało się w naturalny sposób.
Muzyk zauważa także, że nowe piosenki powstawały bardzo spontanicznie.
To było coś, czego nie próbowaliśmy do tej pory, a co okazało się bardzo owocne.
_Vampire Weekend - Diane Young - Later… with Jools Holland_
Okładkę „Modern Vampires Of The City” ozdobiła fotografia autorstwa Neal Boenzi, zrobiona podczas najbardziej mglistego dnia w historii Nowego Jorku, a który miał miejsce w 1966 roku (tego dnia, z powodu zanieczyszczenia powietrza, zmarło co najmniej 169 osób). Album promuje singiel z utworami „Diane Young” i „Step”, który miał premierę 18 marca tego roku. Płyta zostanie wydane 13 maja 2013.
GK / sonicrecords.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/248052-vampire-weekend-niewiele-nowych-nagran-brzmi-cieplo-ludzie-boja-sie-tego
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.