Dr Dre zaczynał jako raper w latach 80- tych w kultowym dziś zespole N.W.A. Od ponad dekady nie wydał nowej płyty. Mimo to jest najlepiej zarabiającym artystą świata według "Forbesa"
Cały hip-hopowy świat czeka na odkładaną od kilku lat płytę Dr Dre „Detox”. Kilka miesięcy temu w mediach pojawiły się dwa utwory promujące album. Płyty jednak wciąż nie ma na sklepowych półkach. Jedni mówią, że winą za ten stan rzeczy należy obarczyć perfekcjonizm producenta, inni przekonują, że Dr Dre boi się, że jego powrót okaże się niewystarczającym sukcesem. Raper Andre Young ( takie jest nazwisko twórcy)mimo tego, że od dawna nie nagrywa swojego rapu, pokonał na liście najlepiej zarabiających muzyków w zestawieniu „Forbesa” Eltona Johna, Rhianne, U2 i Paula McCartneya. Artysta od początku tego roku zarobił 110 milionów dolarów. Ostatnią płytą wydaną przez 47-latka jest wciąż ta sprzed 13 lat - zatytułowana "2001". Dziś ten krążek jest absolutną klasyką hip-hopu. To na nim pierwszy pojawił się Eminem- biały raper, który dorównał murzynom. Dr Dre jest obecny na scenie hip-hipowej w USA od połowy lat 80-tych. W 1986 wraz Eazym-E stworzył N.W.A, do której dołączył również Ice Cube. Już wtedy Young został nazwany architektem gangsta rapu. Dr Dre rozsmakował się w produkcji rapowych utworów, i teraz bardziej niż z rapowania jest znany z promowania innych artystów. Jego płyta „Detox” jest zapowiadana od kilku lat. Najpierw w wydaniu jej przeszkodziła śmierć jego 20 letniego syna, który przedawkował narkotyki, a teraz artysta podobno pracuje nad innym projektem, mimo, że jego płytę zapowiadały dwa znakomite klipy. Dr Dre dowiódł w nich, że nadal jest świetnym raperem. Tylko czy ma jeszcze motywację finansową by ją wydać?
Dziś pamiętny partner Tupaca z „California Love” zarabia krocie nie tylko na prawach autorskich. W 2012 roku zebrał 100 mln dolarów dzięki dwóm występom na festiwalu Coachella, kolekcji akcesoriów odzieżowych, oraz wypuszczeniu Seri słuchawek, które sygnuje swoim pseudonimem, czyli Beats by Dr. Dre. Czasy raperów z getta naprawdę przeminęły niczym opary „włoszczyzny Holandii”. Dziś gangsterzy z Compton czy Brooklynu są lepszymi biznesmenami niż starzy wyjadacze rocka. Miejmy nadzieję, że w przypadku dr Dre odezwie się w nim jego ambicja, i w końcu zaprezentuje nam swoje nowe produkcje. Skoro jego ostatnia płyta wciąż inspiruje artystów, to możemy dostać prawdziwy majstersztyk. Paradoksalnie właśnie to może jednak hamować rapera, który trudno by mógł znieść porażkę z jego młodymi następcami na scenie muzycznej.
Ł.A
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/246812-w-2012-roku-zarobil-ponad-100-mln-dolarow-mimo-tego-ze-od-13-lat-nie-nagral-zadnej-plyty
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.