Serial WSZYSTKO PRZED NAMI zakończy karierę ILONY ŁEPKOWSKIEJ?

Fot. Borys "Podkaster" Kozielski i Bartłomiej Werewka, kadr z filmu (wikipedia)
Fot. Borys "Podkaster" Kozielski i Bartłomiej Werewka, kadr z filmu (wikipedia)

Ilona Łepkowska, najbardziej znana polska scenarzystka i producentka seriali, rezygnuje z pracy. Uznała, że po kilkunastu latach nadszedł czas na emeryturę. Łepkowska w rozmowie z "Wprost" stwierdziła, że ma już dość i od przyszłego roku może przejść w stan zawodowego spoczynku.

Jak powiedziała "Wprost" Łepkowska:

Ja już naprawdę nie mam siły mówić o serialach, tłumaczyć się, udzielać wywiadów. Odchodzę na emeryturę. Spokojnie mogę przejść w stan spoczynku już w przyszłym roku.

Informację komentuje Maciej Grzywaczewski, wiceprezes ATM Grupy, producenta m.in. "Galerii".

"Wszystko przed nami", jej najnowsza telenowela, ma oglądalność zdecydowanie poniżej oczekiwań. Rozumiem, że to może frustrować. Tym bardziej, że przez lata całe jej telenowele miały wielomilionowe, stałe widownie. Trudno mi jednak uwierzyć, że rzeczywiście przez to Ilona Łepkowska wycofa się z rynku. Za długo na nim funkcjonuje, by reagować tak nerwowo.

Oglądalność pierwszych kilkudziesięciu odcinków "Wszystko przed nami" nie przekracza 1,5 mln widzów. To trzykrotnie mniej niż osiągają "Barwy szczęścia", pięciokrotnie gorzej od "M jak miłość" i ponad trzy razy mniej niż "Na dobre i na złe".

jak ocenia ten wynik Maciej Sobieszczański, reżyser, scenarzysta, wykładowca na wydziale scenariuszowym PWSFTiTV w Łodzi i Szkole Wajdy?

Jeśli to prawda, że Ilona Łepkowska odchodzi na emeryturę, to chyba jednak odchodzi z lekkim uczuciem niedosytu. Wprawdzie doskonale odnalazła się w swoim czasie, zbudowała silną markę i pozycję, narzuciła ton polskiemu serialowi, ale myślę też, że ten czas nie do końca pozwolił jej w pełni rozwinąć możliwości.

Andrzej Staszczyk, główny scenarzysta m.in. "Majki" i "Lekarzy":

Nie do końca wierzę w tę deklarację, i myślę, że już niedługo usłyszymy z ust pani Ilony (tu zacytuję klasyka) że "pogłoski o jej śmierci były mocno przesadzone".

A TVP chce kręcić serial dalej - Łepkowską czy bez Łepkowskiej. Jak mówi rzeczniczka TVP, Joanna Stempień:

Wbrew pogłoskom, my będziemy kontynuować tę telenowelę - podkreśla.

Więcej w najnowszym "Wprost".

Łepkowska to nie tylko "królowa polskich seriali" (napisała "Radio Riomans", "Klan", "Na dobre i na złe", "M jak Miłość"), ale także znana scenarzystka kinowa. Spo jej pióra wyszły filmy "Och, Karol", "Wakacje z madonną", "Kocham kino" czy "Kogel mogel", a w ostatnich latach "Nigdy w życiu!" i "Nie kłam kochanie"

cis

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych