Nie zamierzam oceniać książki Ewy Wanat i Andrzeja Depki „Chuć”. Przyjdzie może czas na jej recenzję na tym portalu. Ciekawe jest jednak to, jak książka została zareklamowana na portalu związanym z „Gazetą Wyborczą”. Okazuje się, że kulturalny dział tego serwisu uważa, iż zoofilia nie powinna być tabu.
Książka znanego seksuologa Andrzeja Depki i dziennikarski Ewy Wanat dotyczy „wyzwolonych seksualnie” kobiet i mężczyzn, którzy lubią uprawiać seks z nieznajomymi, kochają być poniewierani, związywani, wykorzystywani i są masochistami. Na dodatek wkurzają się, że Polska nie jest jeszcze otwarta na tyle by docenić ich upodobania.
Polska wprawdzie zaczyna się budzić w kwestiach seksu innych niż po ciemku i na misjonarza, jednak budzenie to odbywa się boleśnie powoli. I trzeba jeszcze co najmniej dwóch dekad, żeby mentalność zmieniła się znacząco i widocznie, żebyśmy z zakompleksionych brudasów zmienili się w wyrafinowanych, eleganckich, cieszących się wyrafinowanymi przyjemnościami ludzi-
czytamy w recenzji na gazeta.pl. Autorka tekstu zauważa jednak, że w książce Wanat-Depko jest światełko dla naszej zacofanej, brudnej rzeczywistości. „Nekrofilia, dogging, gangbang. Oni żadnego tematu się nie boją”- zachwyca się autorka recenzji. Pewnie, seks ze zmarłymi brudny nie jest. Chwalenie się nim jest wyrazem odwagi!
Druga część książki to cykl rozmów między Ewą Wanat i Andrzejem Depko, już bez osób trzecich. Wachlarz tematów szeroki i na poważnie: jest o identyfikowaniu się w seksualności, stereotypach i ich genezie.
czytamy na portalu. Jaki jest to wachlarz tematów? To proste. Mamy rozważania kto powinien wyznaczać granicę patologii ( dyktatura relatywizmu moralnego w pełni) i norm.
Jest zaskakująca dyskusja o tym, czy kazirodztwo powinno być nielegalne i dlaczego ewentualnie nie. Jest fascynująca rozmowa o fetyszach i trudna o pedofilii. Jest o ocieractwie, ekshibicjonistach, zoofilii. W pewnym momencie lektury zaczynasz się zastanawiać, czy będzie temat, którego autorzy nie odważą się poruszyć. Nekrofilia? Jest. Dogging? Proszę bardzo. Gangbang? Jak najbardziej. [...]W kraju, w którym jeszcze ciągle mówi się o homoseksualistach "zboczeńcy", a za główną rolę seksu uznaje się prokreację - taka książka to rzecz ważna i potrzebna. A przy okazji - dobrze napisana.
poleca recenzent gazeta.pl. Poleca i daje tytuł: Fetysze, kazirodztwo, zoofilia. Dla nich nie ma tabu. "Chuć" - świetna książka o seksie Wanat i Depki. Tłumaczymy? „Seks z rodzeństwem i zwierzętami”. Dla nich nie ma tabu. A powinno być.
Ł.A
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/246456-czym-fascynuje-sie-gazetapl-ksiazka-o-zoofilii-ktora-nie-jest-tabu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.