Niebawem film o legendzie rocka. ZOBACZ WIELKI WYSTĘP

materiały prasowe. Merdury i Baron Cohen
materiały prasowe. Merdury i Baron Cohen

Gitarzysta zespołu Queen Brain May ogłosił już oficjalnie, że film o życiu zmarłego w 1991 roku Freddiego Mercury, trafi do kin w 2014 roku. Autorem scenariusza jest Peter Morgan, który wcześniej pracował przy takich produkcjach jak "Frost/Nixon" i "Ostatni Król Szkocji". Reżyserować ma Stephen Frears znany z m.in. z genialnych „Niebezpiecznych Związków”.

Scenariusz filmu jest trzymany w wielkiej tajemnicy. Nie wiadomo nawet jaki będzie tytuł dzieła oraz jaka będzie treść filmu. Nie wiadomo również jaki okres kariery charyzmatycznego wokalisty obejmie akcja filmu. Choć swego czasu spekulowano, że fabuła filmu będzie się skupiać na napiętych relacjach miedzy Mercurym a pozostałymi członkami zespołu - Brianem Mayem, Rogerem Taylorem i Johnem Deaconem, które skończyły się po legendarnym koncercie na Live Aid. Mówi się, że w filmie ma zostać nawet dokonana rekonstrukcja słynnego charytatywnego koncertu Boba Geldofa, który w 1985 roku został dosłownie skradziony przez Queen. Koncert przed telewizorami oglądało go wtedy 1,6 miliardów ludzi.

Realizację filmu o Mercurym zapowiadano od wielu lat. Można się dziwić, że film o ekscentrycznym libertynie i biseksualiście (na seks imprezy wokalista wydał 5 milionów funtów) który zmarł na AIDS powstanie ponad 20 lat po jego śmierci. Życie Freddiego jest idealne dla kinematografii. Od lat spekulowano, kto wcieli się w legendarnego gwiazdora. Padało nawet nazwisko Johnny'ego Deppa. W końcu wybór padł na Sache Baron Cohena, który jest łudząco podobny to Mercurego. Widoczne to było szczególnie mocno w kilku scenach filmu „Bruno” ( Mercury z lat 70-tych) czy „Borata”(Mercury z wąsem w latach 80-tych).

Aktor czeka na swoją wielką dramatyczną rolę, która mogłaby go wydostać z szuflady z napisem „komediowy aktor”. Czy Cohen powtórzy sukces Jima Carreya, który wcielił się w nie mniej kontrowersyjnego i również zmarłego z powodu śmiertelnej choroby Andiego Kaufmana? Frears i Morgan są niemal gwarantami tego, że będziemy mieli do czynienia ze znakomitym filmem. Wszystko więc w rękach „Borata”.

Ł.A

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych