Muniek: "Czułem zło w czystej postaci. Słyszałem podszepty"

materiały prasowe
materiały prasowe

Wokalista „T. Love” udzielił niezwykle ciekawego wywiadu „Rzeczpospolitej”. Oprócz rozmowy o nowej płycie, nieumiejętności odnalezienia się w cyberprzestrzeni, którą Muniek określa jako „cyberkomunę”, jeden z najsłynniejszych polskich muzyków odnosi się bardzo szczerze i odważnie do kwestii walki Dobra ze Złem. Na nowej płycie „Old is gold” pojawia się bardzo mocna piosenka „Lucy Phere” nawiązująca bezpośrednio do Lucyfera. Muniek przyznaje, że sam przeżył kontakt ze złem.

Wszystko to przeżyłem na własnej skórze: czułem zło w czystej postaci. Słyszałem podszepty. Tylko rogów nie widziałem. Diabeł to koleżka, który mówi „Chodź, chodź, będzie fajnie, daj spokój, czym się przejmujesz?". Niezły cwaniak. Wielokrotnie dał mi w dupę. Potem klęczałem na kolanach.

mówi Muniek. Muzyk dodaje, że modlił się również do Boga. Jednak mimo to wciąż się obawia, że może wpaść w sidła Diabła.

Proszono mnie, żebym powiedział coś o Bogu, to mówiłem, tymczasem diabeł prowadził mnie pod rękę. Zły wykorzystuje przecież próżność i pychę, którą grzeszą wszyscy, a szczególnie artyści. I będzie nas kusił do końca. Trzeba uważać.

dodaje muzyk, który przekonuje, że nieco się uwolnił od pokus. Jego zdaniem ludzie dziś nie biorą kwestii zła zbyt poważnie i dlatego podjął jego temat na nowej płycie. Muniek bardzo przytomnie zauważa, że dziś dzieci i dorośli bawią się w bezmyślny sposób „złem”.

Wystawiają się na pokuszenie poprzez noszenie pentagramów, wróżki – tymczasem różnie może być. Egzorcyści, a przecież znam ich paru, mają dziś ręce pełne roboty. Zwłaszcza z kobietami po trzydziestce z dużych korporacji. Bo niemodnie jest być chrześcijaninem. Bo to obciach. Lepiej sobie samemu ulepić jakiegoś boga New Age .

dodaje Staszczyk. Wokalista tłumaczy również dlaczego napisał wzruszająca piosenkę „Mętna woda” o trudach życia.

Pisałem o tym, gdy było mi bardzo źle. Ze sobą. To piosenka o rozpaczy. „Stoję na pogrzebie, Bóg woła mnie na ring, mój cały świat się je..., wiatr w oczy wieje mi". Chciałem być sobą sprzed lat, ale organizm ma coraz mniej energii. Trzeba się nauczyć spokojnie brać swój czas na klatę. Zaczyna się old, ale może być gold.”

mówi. Cała rozmowa w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych