Interpelacja Radnego Marcina Gugulskiego w sprawie dotacji m.st. Warszawa dla Międzynarodowego Centrum Kultury „Nowy Teatr” w budowie przy ul. Madalińskiego 10/16, które 26 czerwca br. udostępniło swoją scenę wykonawcom bluźnierczego i wulgarnego spektaklu.

26 czerwca br. w Nowym Teatrze na Starym Mokotowie mimo protestów mieszkańców naszej dzielnicy doszło do prowokacyjnego wystawienia (czytania) sztuki teatralnej, której tytułu i autora nie mam ochoty tu wymieniać, a która – jak wynika z krajowych i zagranicznych recenzji – wulgarnie drwi z wiary chrześcijańskiej, stanowiącej fundament naszego dziedzictwa narodowego. Mogło do tego nie dojść, skoro w tym czasie – jak wynika z informacji prasowych – z zamiaru wystawienia lub czytania tej sztuki zrezygnowały teatry i inne instytucje kulturalne w Lublinie, Poznaniu, Szczecinie, Chorzowie i Jaworznie.

Polska jest i była krajem wolności słowa, więc niemal zawsze każdy mógł tu głosić opinie mądre lub głupie, uprawiać naukę lub pseudonaukę, wystawiać i drukować arcydzieła lub wulgarne szmiry – byle za własne pieniądze. Tymczasem placówka teatralna zlokalizowana przy rogu ul. Madalińskiego i Sandomierskiej jest jedną z najhojniej dotowanych przez m.st. Warszawa.

Zapisane w budżecie miasta dotacje do Nowego Teatru to łącznie 15.592.096 zł, czyli niewiele mniej od sumy wydatków przewidzianych w dziale „Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego” mokotowskiego załącznika dzielnicowego na 2014 rok. W szczególności w budżecie m.st. Warszawy na 2014 rok w rozdziale 92106 zapisano dotację podmiotową 4.750.000 zł, przeznaczoną na „tworzenie i upowszechnianie” w Nowym Teatrze „działalności kultury teatralnej poprzez realizację oraz prezentację spektakli teatralnych oraz innych przedsięwzięć kulturalnych”.

Te niemal 5 mln zł dotacji dla placówki udostępniającej swoje mury autorom i odtwórcom wulgarnych i bluźnierczych spektakli to nie wszystko. W tym samym rozdziale budżetu zapisano też dotację celową 10.842.096 zł, przeznaczoną na Budowę Międzynarodowego Centrum Kultury Nowy Teatr, uzasadniając iż będzie ono „ważnym centrum edukacyjno-kulturalnym oferującym połączenie prezentacji, dyskusji, wykładów, działań edukacyjnych i poszukiwań warsztatowych dostępnych dla szerokiej publiczności”.

Wzmianka o „szerokiej publiczności” ma wszelkie cechy dezinformacji, skoro mimo olbrzymiej dotacji podmiotowej Nowy Teatr w ciągu 365 dni 2014 roku ma zamiar wystawić tylko 65 spektakli dla jedynie 14.208 widzów, czyli średnio dla 39 widzów dziennie przy 334 zł dotacji do jednego widza.

Dla porównania Teatr Kwadrat im. Edwarda Dziewońskiego daje 5 razy więcej przedstawień rocznie i ma 9 razy więcej widzów przy 10 razy mniejszej rocznej dotacji podmiotowej (487.000 zł), a dotacja do jednego widza Teatru Kwadrat to 3 zł 80 gr, czyli 88 razy mniej niż do jednego widza Nowego Teatru.

Także w innych teatrach – nie tylko tych prezentujących lekki i popularny repertuar, ale także tych najbardziej elitarnych – dotacje podmiotowe w przeliczeniu na widza są znacznie niższe niż w Nowym Teatrze: w Teatrze Lalek Guliwer 43 zł, w Teatrze Syrena 58 zł, w Teatrze Muzycznym Roma 78 zł, w Teatrze Ateneum im. Stefana Jaracza 120 zł, w Teatrze Rozmaitości 161 zł, w Teatrze Powszechnym im. Zygmunta Huebnera 167 zł, w Teatrze Współczesnym 170 zł a w Teatrze Dramatycznym 191 zł.

Zostałem zobowiązany przez mieszkańców Mokotowa, oburzonych prowokacją w Nowym Teatrze, do przekazania władzom miasta ich opinii, którą zresztą podzielam, że placówki teatralne wystawiające wulgarne lub bluźniercze przedstawienia nie powinny być dotowane z budżetu m.st. Warszawy.

Proszę Zarząd Dzielnicy o przekazanie tej opinii właściwym podmiotom. Proszę też, by w pracach przygotowawczych, poprzedzających podjęcie uchwały budżetowej na 2015 rok, Zarząd Dzielnicy energicznie zabiegał o zwiększenie zapisanych w mokotowskim załączniku dzielnicowym wydatków na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego, w tym na prowadzenie działalności kulturalnej w mokotowskich domach kultury i bibliotekach – kosztem, o ile to możliwe i celowe, dotacji do Nowego Teatru.