Już po raz trzeci, w dniach 19-21 września będzie miała miejsce III edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Filmu Niezależnego „OKNO”.
Tym razem organizatorzy zapraszają do Pszczyny, na Śląsku - miejscem dotychczasowych edycji był Ełk na Mazurach. Festiwal rozpocznie się pokazem filmów nagrodzonych Grand Prix w latach 2012-2013, podczas dwóch pierwszych Festiwali Filmu Niezależnego „OKNO”. O tym, czego widzowie mogą spodziewać się w tym roku rozmawiamy z Wiolettą Machniewską, dyrektorem dyrektor Festiwalu Filmu Niezależnego „OKNO” i Objazdowego Kina Niezależnego „OKNO”.
wPolityce.pl: - Czy wszystko jest już zapięte na ostatni guzik i czekacie już wyłącznie na start festiwalu?
Woletta Machniewska: Jak najbardziej, jesteśmy już gotowi do startu, aczkolwiek do jutra jeszcze będziemy wysyłać informacje na temat filmów zakwalifikowanych do konkursu. Filmów jest tyle, że etap ich weryfikacji podzieliliśmy na dwa dni - nie byliśmy w stanie ich wszystkich przejrzeć. Do jutra zapadną jednak już ostateczne decyzje co do filmów dopuszczonych do częsci konkursowej.
A jak Pani ocenia filmy, które w tym roku zostały zgłoszone na festiwal?
Powiem może tak: ponieważ to ja byłam pomysłodawcą festiwalu, to nastawiałam się na to, że to będzie festiwal powszechny, otwarty dla każdego. Każdego, kto kocha prawdę i tę prawdę uwiecznia, czy przez profesjonalną kamerę czy też poprzez telefon komórkowy, w jakikolwiek sposób. A my zapoznajemy się z ta prawdą.
I nie ukrywam na tym mi bardzo zależało - na prawdzie, która jest tam gdzieś ukryta, a o której nie mamy pojęcia. I co zostało pokazane na poprzednich dwóch edycjach festiwalu - są zjawiska, o których kompletnie nie mieliśmy pojęcia. Udało nam się pokazać kawał historii Polski, związanej z Polską lokalną, a która była mocno ukrywana. Byłam szczęśliwa, że z taką właśnie historią mamy do czynienia.
I choć teraz również jest osobą bardzo szczęśliwą, tym niemniej mam wrażenie, że tym razem jest za mało amatorów. Mamy bardzo dużo profesjonalistów, świetnych filmów, na bardzo wysokim poziomie, ale ją ciągle zachęcam amatorów, żeby nie bali się zmierzyć z profesjonalistami, żeby zjawili się na naszym festiwalu a przede wszystkim, żeby łapali te fragmenty naszego życia i nam je prezentowali. Żeby tego nie trzymali w szyfladach, gdzieś na półkach.
Stąd był mój pomysł na ten festiwal - spotykałam się z ludźmi, którzy uwieczniali poprzez telefony komórkowe, poprzez aparaty fotograficzne kawał dobrej historii. Ale trzymali to gdzieś w szufladzie a pokazywali gdzieś na imieninach, na jakichś wewnętrznych imprezach.
A mnie chodziło, żeby to pokazać szerszej publiczności. I będę ciągle apelowała, żeby ci amatorzy w najlepszym tego słowa znaczeniu, nie trzymali swoich historii w szufladach, żeby wyszli z nimi.
Ale faktem jest, że filmy są na bardzo wysokim poziomie.
A czym w tym roku zamierzacie zaskoczyć widzów? Czego nowego możemy się spodziewać?
Ten festiwal jest dwutorowy. Poznamy mianowicie zarówno tę historię nam nieznaną, ale też tę znaną, lecz ukazaną jakby z innej pozycji, co będzie bardzo interesujące. Na przykład zobaczymy film poświęcony Lechowi Kaczyńskiemu Roberta Kaczmarka „Niosła Go Polska”. Pokazuje on Lecha Kaczyńskiego, ale w takich fragmentach, które dotąd nie ujrzały światła dziennego. Robert Kaczmarek wykopał takie fragmenty i pokazał nam nowego Lecha Kaczmarskiego.
Innym filmem, który pokażemy, będzie film poświęcony Janowi Pawłowi II, nakręcony przez Rosjankę. Będzie to więc nasz papież, święty, widziany oczami Rosjanki. I to też jest bardzo dobry film.
W tym roku festiwal po raz pierwszy odbędzie się w Pszczynie, a nie w Ełku. Dlaczego tak się stało?
Przede wszystkim od początku chcieliśmy docierać wszędzie, do jak najszerszej publiczności. Chcieliśmy być w każdym zakątku Polski. Tutaj trochę ścieraliśmy się z Krzysiem Czabańskim - ja uważałam, że powinniśmy zostać na Warmii i Mazurach, która wbrew pozorom jest trochę wyjałowiona z twórczości niezależnej. Ale zgłaszało się do nas coraz więcej osób, np. z Rudy Śląskiej, z terenów Lubelszczyzny i przeważyła opinia, że powinniśmy wyjść poza Mazury.
Z drugiej strony nie jest chyba tajemnicą, że w Ełku słyszeliśmy głosy, że coś tam się nie podoba. Niezależność w ogóle się nie podoba większości ludzi, ona ich przerażą. Logicznym jest więc, że zawsze znajdzie się jakiś polityk, jakieś środowisko, którym taka niezależność nie będzie odpowiadała. Ona ich przeraża, a nie każdy jest w stanie taką niezależność zaakceptować.
CZYTAJ TEŻ: - Nieznane fakty, zapomnieni ludzie, pomijane tematy: Festiwal Filmu Niezależnego!
rozm. kim
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/212331-za-dwa-tygodnie-rusza-trzecia-edycja-festiwalu-filmu-niezaleznego-okno-nasza-rozmowa
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.