Narkotyki w mieszkaniu adwokata od "trumny na kółkach"!
Nowe wieści ws. adwokata od "trumny na kółkach". Znaczne ilości substancji odurzających w mieszkaniu Pawła K.! Grozi mu do 10 lat więzienia

Wobec Pawła K. i jego żony śledczy zastosowali dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju.
W mieszkaniu Pawła K., łódzkiego adwokata skazanego na dwa lata więzienia za spowodowanie wypadku samochodowego z dwoma ofiarami śmiertelnymi (prawnik zamieścił później w sieci bulwersujące nagranie, w którym auto ofiar – dwóch starszych kobiet – nazywa „trumną na kółkach”) policja miała znaleźć znaczne ilości substancji odurzających. K. zbulwersował całą Polskę, kiedy we wrześniu 2021 r., zamieścił w internecie nagranie, w którym auto śmiertelnych ofiar spowodowanego przez niego wypadku określa jako „trumnę na kółkach”.
Rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej Paweł Jasiak potwierdził wczoraj w rozmowie z TVN24, że mecenasowi Pawłowi K. oraz jego małżonce przedstawiono zarzuty pomocnictwa w udzielaniu substancji psychotropowych i odurzających. Według TVN24, były to m.in. marihuana, kokaina oraz mefedron. Prokuratura potwierdza również, że w mieszkaniu małżeństwa znaleziono 45 g. marihuany.
Wobec Pawła K. i jego żony śledczy zastosowali dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Parze grozi do 10 lat więzienia.
CZYTAJ TAKŻE:
„Trumna na kółkach”
O łódzkim adwokacie głośno stało się we wrześniu 2021 r., lecz nie za sprawą spektakularnych sukcesów prawniczych. Paweł K. zaledwie dwa dni po spowodowanym przez siebie wypadku samochodowym, w którym zginęły dwie starsze kobiety, zamieścił w mediach społecznościowych skandaliczne nagranie.
Uświadommy sobie, kochani, bo wszyscy mówią, że nadmierna prędkość, brawura, telefony komórkowe, pijani kierowcy. Ale wszyscy zapominamy o tym, że po naszej drodze poruszają się trumny na kółkach. I to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły
— mówił prawnik.
Proces Pawła K. ruszył pod koniec lutego 2023 r.
Nic nie pamiętam, twierdzę, że nie zjechałem na przeciwległy pas. Nikt nie jechał przede mną, droga była w dobrym stanie, nie było dziur, ubytków czy pieszych idących poboczem
— mówił w sądzie.
W kwietniu tego roku Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał mecenasa za spowodowanie śmiertelnego wypadku na karę 2 lat pozbawienia wolności, poza tym: 5-letni zakaz kierowania pojazdami. Wyrok jest nieprawomocny.
CZYTAJ TAKŻE:
jj/Rp.pl, TVN24, wPolityce.pl
