Chłopczyk z pękniętą kością czaszki. Zmarł w szpitaluTragiczny finał porażającej historii. Chłopczyk trafił do szpitala z pękniętą kością czaszki. Życia niemowlęcia nie udało się uratować

W zeszłym tygodniu do jednego z poznańskich szpitali trafił pięciomiesięczny chłopiec - ze śladami przemocy, w tym z pękniętą kością czaszki. Dziś policja poinformowała o tragicznym finale sprawy - dziecko zmarło. W areszcie, w związku z jego historią, są trzy osoby, w tym matka niemowlęcia
W zeszłym tygodniu do jednego z poznańskich szpitali trafił pięciomiesięczny chłopiec - ze śladami przemocy, w tym z pękniętą kością czaszki. Dziś policja poinformowała o tragicznym finale sprawy - dziecko zmarło. W areszcie, w związku z jego historią, są trzy osoby, w tym matka niemowlęcia.
Chłopiec znalazł się w szpitalu w zeszłym tygodniu. Miało obrażenia mogące wskazywać na przemoc stosowaną przez wiele dni. Dziś rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować życia chłopca.
Narazili dziecko na niebezpieczeństwo
W związku z tą sprawą w ubiegłym tygodniu policjanci zatrzymali 40-letnią matkę chłopca, obywatelkę Gruzji oraz dwóch Mołdawian w wieku 21 i 25 lat. Zarzucono im, że działając wspólnie i w porozumieniu, pomimo obowiązku opieki nad dzieckiem, narazili je na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd, na wniosek prokuratury, aresztował obcokrajowców.
Policjanci ustalili, że matka dziecka, wyjeżdżając na kilka dni do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny, zostawiła chłopca pod opieką ojca dziecka, obywatela Gruzji oraz dwóch znajomych, obywateli Mołdawii.
Partner kobiety, ojciec dziecka, jest poszukiwany.
xyz/PAP
