Opinią publiczną - choć jak na razie chyba nie strukturami Koalicji Obywatelskiej - wstrząsnęła skrajnie obrzydliwa historia z Kłodzka. Okazuje się, że 41-latka skazana za nieudzielenie pomocy małoletniej będącej ofiarą gwałtu to Kamila L., znana lokalna działaczka KO, która fotografowała się z ważnymi politykami tego ugrupowania - np. z wicemarszałek Sejmu Moniką Wielichowską. Oprawcą miał być mąż kobiety (skazany w innym procesie na 25 lat), a ofiarą - córeczka Kamili L. z poprzedniego związku. Co ciekawe, „Gazeta Wyborcza”, opisując tę sprawę, nie tylko zmieniła imię mieszkanki Kłodzka, ale również określiła skazaną 41-latkę jako należącą do „dużej partii politycznej”. W innych tak bulwersujących przypadkach dziennik z Czerskiej nie miał oporów przed podaniem nazwy partii, nawet gdy osoby poszukiwane bądź już skazane za podobne przestępstwa do danego ugrupowania już nie należały.
Marcin Torz z serwisu Ujawniamy.com, opublikował szokujące ustalenia na temat afery pedofilskiej z Kłodzka. Sprawę opisał m.in. serwis Salon24.
W Kłodzku działał wyjątkowo zwyrodniały pedofil, który krzywdził dzieci, ale też psy. Udział w tym brała też jego żona, a jedną z jego ofiar była córka żony z poprzedniego związku
— czytamy.
Żona zwyrodnialca nie była w mieście osobą anonimową - to Kamila L., wieloletnia działaczka KO, która fotografowała się z ważnymi politykami tej partii, m.in. z Moniką Wielichowską - od 2023 r. wicemarszałek Sejmu czy obecnym ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.
O tym, że w Kłodzku działa małżeństwo zboczeńców mieszkańcy szeptali już od dawna. Sprawa stała się oczywista, gdy mężczyzna usłyszał zarzuty po tym, jak został poddany ekstradycji ze Szwecji gdzie się ukrywał. Pedofil trafił za kraty aresztu. Na tym etapie na wolności pozostawała żona zboczeńca. Była końcówka roku 2023, a w Kłodzku wrzało
— pisze Salon24.
Na wiosnę 2024 r. mąż Kamili L. był już w areszcie i miał na koncie zarzuty związane z pedofilią. Choć coraz więcej osób mówiło o ewentualnym udziale kobiety, lokalne władze KO… powierzyły jej funkcję pełnomocnika komitetu wyborczego kandydatki na burmistrza Kłodzka.
Taką funkcję może pełnić tylko osoba, która cieszy się ogromnym zaufaniem w partii. Ostatecznie kandydatka KO nawet nie wystartowała w wyborach, bo zabrakło podpisów mieszkańców pod listą poparcia
— czytamy.
Czytaj także
Koalicja odcina się od byłej działaczki
Obecnie Kamila L. do KO już nie należy, a z życia publicznego się wycofała, choć po sieci krążą dziś jej fotografie z prominentnymi politykami lub wpisy, w których w wyjątkowo prymitywny sposób uderza m.in. w prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Marcin Torz wskazuje jednak, że w partii Donalda Tuska miał działać także jeszcze inny zboczeniec (również już poza ugrupowaniem).
Chodzi o nauczyciela i trenera, który wysyłał obrzydliwe wiadomości i zdjęcia znajomemu chłopcu. Sprawa trafiła na policję, ale zboczeńcowi nie spadł włos z głowy. Dlaczego? Ponieważ w chwili, gdy trener-zboczeniec komunikował się z chłopcem, ten miał już skończone… 15 lat
— podaje serwis.
Koalicja Obywatelska odcięła się od byłej koleżanki w oświadczeniu przesłanym Salonowi 24.
Koło Kłodzkie Koalicji Obywatelskiej jednoznacznie potępia wszelkie działania niezgodne z prawem oraz standardami etycznymi. (…) Nie akceptujemy jakichkolwiek zachowań noszących znamiona korupcji, braku szacunku i empatii, niewłaściwych zachowań naruszających normy moralne, stosowania hejtu i braku kultury politycznej. Jednoznacznie potępiamy wszelkie zachowania o charakterze przestępczym
— czytamy w dokumencie, pod którym podpisała się Agnieszka Jamiołkowska, przewodnicząca kłodzkiego koła partii.
Sprawy opisywane przez media nie mają nic wspólnego z wartościami oraz działalnością naszej formacji. Jednoznacznie potępiamy wszystkie nieetyczne zachowania przytaczane w przedmiotowych sprawach i liczymy na odpowiednie ostateczne wyroki wymiaru sprawiedliwości.
— wskazano.
Zarząd lokalnych struktur KO wskazuje, że członkiem tego ugrupowania może zostać osoba, która nie tylko akceptuje statut i program partii i postępuje zgodnie z założeniami koalicji, ale również „ma nieposzlakowaną opinię”, a w przypadku popełniania „czynów nieetycznych lub hańbiących oraz działań na szkodę Koalicji” stosuje się kary, w tym zawieszenie czy wykluczenie z szeregów partii.
Zaznaczamy, że nie bierzemy odpowiedzialności za decyzje i działania prywatne byłych działaczy. Kojarzenie i sugestie, iż jakiekolwiek przestępcze działania były bądź są tolerowane przez Koło Kłodzkie Koalicji Obywatelskiej są pomówieniami nie znajdującymi potwierdzenia w faktach.Informujemy, że w obliczu powyższych informacji, Koalicja Obywatelska nie będzie więcej komentować działań osób prywatnych, jakimi są jej byli członkowie
— napisano w oświadczeniu.
„Duża partia polityczna”
Ciekawy jest również sposób, w jaki sposób tę obrzydliwą historię opisywała „Gazeta Wyborcza”.
Gazeta Wyborcza informuje, że zboczona mieszkanka Kłodzka należała „do dużej partii politycznej”. Nazwa tej partii nie pada. Ani słowa o tym, że zwyrodniała kobieta była ważną działaczką Platformy Obywatelskiej
— zauważył Marcin Torz.
Komentatorzy pod wpisem dziennikarza zwracali uwagę, że w sytuacjach, kiedy za przestępstwa seksualne ścigane lub skazane były osoby w jakikolwiek związane z PiS (nawet nienależące już do tej partii), z podaniem nazwy ugrupowania „Wyborcza” nie miała już problemu.
Obrzydliwe… zanim się zaczniecie zajmować Epsteinem, zajmijcie się strukturami w Kłodzku…
— skomentował wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski.
Niestety, to prawda. Szokująca, obrzydliwa, ale - prawda! I to wszystko pod okiem Wicemarszałek Sejmu RP popieranej przez Donalda Tuska i Grzegorza Schetynę
— podsumował Jacek Protasiewicz, były wicewojewoda wielkopolski, związany w przeszłości z Platformą Obywatelską, a następnie z PSL.
Podsumowanie
Media opisały szokującą sprawę z Kłodzka, w której skazana za nieudzielenie pomocy dziecku ofierze gwałtu Kamila L. była lokalną działaczką Koalicji Obywatelskiej i pojawiała się publicznie z politykami, m.in. Moniką Wielichowską. Mąż L. wcześniej skazany na 25 lat więzienia za przestępstwa pedofilskie, a ofiarą była córka kobiety. Sprawa wywołała kontrowersje także ze względu na sposób relacjonowania jej przez „Gazetę Wyborczą”, która nie podała nazwy partii, choć robiła to w innych przypadkach. Koalicja Obywatelska odcięła się od byłej działaczki, potępiając jej czyny i podkreślając, że nie odpowiada za działania byłych członków.
X/salon24/wPolityce.pl/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kryminal/756078-obrzydliwa-historia-z-klodzka-w-tle-znana-dzialaczka-ko
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.