„Brak słów dostatecznie wyrażających ogrom bezprawia wynikający z postępowania sędziów SN” — napisał sędzia Przemysław W. Radzik. Chodzi postępowanie ws. dwóch członków tzw. grupy mokotowskiej, znanej jako „gang obcinaczy palców”. SN wznowił kasację z powodu, jak pisze sędzia, „wyimaginowanej narracji o nienależytej obsadzie sądów obu instancji”.
Oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem
O sprawie doniósł portal Gazeta.pl.
Sąd Najwyższy wznowił postępowanie kasacyjne ws. dwóch członków grupy mokotowskiej. Stało się to, choć dwa lata wcześniej SN w innym składzie kasacje oddalił. Teraz sędziowie uznali, że poprzedni skład był nienależycie obsadzony
— czytamy w portalu.
Sprawa dotyczy szczególnie groźnych przestępców. To, jak pisze Gazeta.pl, Wojciech S. („Wojtas” lub „Kierownik”) i Robert M. („Termit). Obydwaj byli oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem dwóch mężczyzn: Tomasza M., pseudonim „Max” i Jacka P., który działał pod pseudonimem „Postek”.
Do uprowadzenia oraz zabójstwa mężczyzn doszło w 2002 roku w ramach porachunków między konkurencyjnymi grupami przestępczymi, działającymi na terenie Warszawy. Przez lata zamordowani mężczyźni byli poszukiwani jako zaginieni. Dopiero w następstwie czynności procesowych, dokonanych w toku śledztwa, udało się ustalić miejsce ukrycia ich zwłok”
— informowała przed dekadą Prokuratura Krajowa, cytowana przez portal.
Po kilkunastu latach gangsterzy usłyszeli prawomocne wyroki. W 2017 r. wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie „Termit” został skazany za podwójne zabójstwo na dożywocie. W marcu 2022 r. zapadł prawomocny wyrok ws. „Wojtasa”. Wojciech S. również usłyszał wyrok dożywotniego więzienia.
Sąd Najwyższy wznawia postępowanie
Obrońcy „Wojtasa” i „Garbatego” złożyli kasacje do Sądu Najwyższego. W styczniu 2024 r. zostały one oddalone. Obrońca jednego ze skazanych, jak czytamy w Gazecie.pl, złożył jednak wniosek o rozważenie wznowienia postępowania, wskazując na „nienależytą obsadę SN”.
Według portalu Gazeta.pl 11 marca Sąd Najwyższy uchylił wcześniejsze postanowienie oddalające kasację i wznowił postępowanie kasacyjne w stosunku do obu mężczyzn.
Powodem uchylenia był skład sędziowski, który w styczniu 2024 r. zajmował się tą sprawą. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na „brak spełnienia standardu bezstronności” przez sędzię Małgorzatę Bednarek i „kwestionowaną bezstronność” sędziego Adama Rocha. Podkreślono też, że za „sędziego nienależycie obsadzonego sądu” został uznany wcześniej Ryszard Witkowski.
— czytamy w portalu, który przytoczył fragment oceny SN.
Wskazani sędziowie zostali pierwotnie powołani do Izby Dyscyplinarnej, która w świetle uchwały połączonych Izb oraz wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (…) nie posiadała atrybutu sądu. Ich przeniesienie do Izby Karnej na mocy ustawy z 9 czerwca 2022 r. nie konwalidowało wady ich powołania” - ocenił SN [wada nie została usunięta - red].
Również udział w składzie SSN Pawła Kołodziejskiego oraz SSN Igora Zgolińskiego, powołanych w wadliwej procedurze przed neo-KRS, stanowi o nienależytej obsadzie sądu
— dodał w marcu Sąd Najwyższy.
Sędzia Radzik: Brak słów…
Sędzia Przemysław W. Radzik nie krył zdumienia i oburzenia po decyzji SN.
Brak słów dostatecznie wyrażających ogrom bezprawia wynikający z postępowania sędziów SN, którzy wznowili postępowanie kasacyjne, a następnie uchylili prawomocny wyrok przeciwko gangowi obcinaczy palców z powodu wyimaginowanej narracji o nienależytej obsadzie sądów obu instancji.
— napisał na X.
Anarchiści z SN sprawiedliwość w niwecz obrócili, a prawo uczynili zasłoną dla krzywdy i niegodziwości względem Ofiar tego gangu oraz całego społeczeństwa
— dodał
Brutalny gang obcinaczy palców
Grupa mokotowska działała w pierwszej dekadzie lat 2000. Należała do wyjątkowo brutalnych gangów, słynących z napadów i porwań. W mediach jeden z odłamów grupy nazywano „gangiem obcinaczy palców”. Mieli oni dokonać 21 porwań, podczas których znęcano się nad porwanymi ofiarami.
Zdarzało się, że sprawcy obcinali uprowadzonym palce, które następnie podrzucali członkom rodziny. Takie postępowanie i tortury stosowane wobec przetrzymywanych miały również na celu wymuszenie na rodzinach jak najszybsze zebranie okupu. Przejmowanie okupu było poprzedzone wnikliwym sprawdzeniem, czy rodzina ofiar współpracuje z Policją. Wyznaczone miejsca przekazania okupu były precyzyjnie wybierane w taki sposób, aby całkowicie uniemożliwić zatrzymanie osób odbierających okup. (…) Zdobyte drogą przestępczą pieniądze lokowane były przede wszystkim w puby i inne lokale gastronomiczne, solaria, nieruchomości i działki”
— opisywała Prokuratura Krajowa.
SC/gazeta.pl
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kryminal/755862-ogrom-bezprawia-sn-wznawia-odrzucona-kasacje-gangsterow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.