Wiceprezes Sandecji w szpitalu! Napadli go kiboleBandycki atak na wiceprezesa Sandecji Nowy Sącz! Działacz został pobity przez kiboli. "Gdy go dopadli, zaczęli go okładać, kopać"

"Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń, jednak musiał przyjąć zastrzyk przeciwtężcowy".
Do skandalicznych scen doszło podczas meczu sparingowe Sandecji Nowy Sącz z Resovią. Kibole sądeckiego klubu zaatakowali i dotkliwie pobili wiceprezesa swojego klubu. Na koniec wbili mu w dłoń widelec.
Do zdarzenia doszło przy okazji spotkania Sandecji z Resovią, rozgrywanego w ramach przygotowań do kolejnej rundy rozgrywek.
Jak informuje portal Weszlo.com, chuligani sądeckiej drużyny, którzy od dłuższego czasu pozostają w konflikcie z władzami klubu, zaatakowali Miłosza Jańczyka – wiceprezesa Sandecji Nowy Sącz.
Z naszych ustaleń wynika, że podczas meczu sparingowego chuligani z Nowego Sącza nagle zaczęli kręcić się w okolicach boiskach, powodując chaos. W końcu znaleźli to, czego — a raczej kogo — szukali. Miłosza Jańczyka, wiceprezesa klubu. Gdy go dopadli, zaczęli go okładać, kopać i bić. Nasze źródła twierdzą, że działacz Sandecji stracił przytomność
– czytamy.
Wbicie widelca w dłoń
Bandyci, nazywający się kibicami Sandecji, wbili też wiceprezesowi klubu widelec w dłoń.
Na koniec doszło do najbardziej absurdalnej i drastycznej sceny. Kibole chwycili za widelec i wbili go w rękę wiceprezesa. Z naszych informacji wynika, że Miłosz Jańczyk przebywa obecnie w szpitalu, udał się na obdukcję. Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń, jednak musiał przyjąć zastrzyk przeciwtężcowy
– pisze Szymona Janczyk na Weszlo.com.
Jak wynika z opisu sytuacji, niewiele zabrakło, by wśród ofiar sądeckich chuliganów znaleźli się także piłkarze klubu.
W jednym z pomieszczeń znaleźli trzy osoby, w tym piłkarza i wiceprezesa Jańczyka. Zaczęła się awantura i szamotanina, początkowo rzucono się też na zawodnika, jednak jeden z napastników krzyknął, żeby go zostawić, „bo to piłkarz”. Chwilę później zaczęto okładać działacza
– czytamy.
mly/weszlo.com
